Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bourjous. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bourjous. Pokaż wszystkie posty

13 października 2013

Hebe, Sephora,Inglot, Rossmann - W poszukiwaniu idealnej pomadki w kolorze najmodniejszego trendu sezonu. Zmalowałam się po łocie :)


Materiały prasowe firm Astor, Inglot, Gosh.


W makijażu na jesień-zimę wszędzie króluje jeden trend- mocne usta.
Nasycone czerwienie, burgundy, wiśnie...w matach.
We wszystkich gazetach (Vogue włoski, francuski - moje ulubione) największe domy mody LV,GUCCI,DOLCE&GABANA, PRADA, GIORGIO ARMANI... umieściły boskie usta w swoich kampaniach reklamowych na jesień-zimę 2013/14
Ja się zakochałam w tym trendzie :)
Kika dni temu postanowiłam się przejść i zobaczyć co można kupić w drogeriach i perfumeriach.
Szukałam pomadek matowych w tych kolorach.
Specjalnie ominęłam na mojej drodze salon MAC bo wiem, że tam zawsze znajdę to czego szukam :)
Najpierw poszłam do Hebe.
Zmalowałam się po łokcie.

HEBE:

Szafa Catrice.

Boska czerwień Bourjous nr.13 i róż z Catrice 110.

Loreal 375, Gosh 154Max Factor 720, Essence 05



Piękne kolory na jesień Misslyn 94,122.


INGLOT:

W Inglocie oszalałam ze szczęścia ;) bo dopiero tam znalazłam klasyczne maty i moje boskie jesienne kolory w winach, fioletach, czerwieniach :)

Najwięcej cudownych kolorów jest we wkładach do kasetki.
Sprawdzcie numerki: 49,88,83,47,86,63,82.
Matowe klasyczne pomadki: 412,872.



SEPHORA:

W Seporze pracownica firmy starała się mi pomóc w poszukiwaniu klasycznej matowej pomadki. Pokazała mi mat z Sephory w płynie ale jak niestety chciałam klasyczną pomadkę.
Podchodziłyśmy do Diora, Chanela, Make Up For Ever, YSL, Shiseido...
i do Estee Lauder.
Tam "urocza" konsultantka zapytana czy ma matowe pomadki odpowiedziała ze tak :)
I z uroczym uśmiechem pokazuje mi satynowe wykończenie. Mówię, że to nie jest matowa pomadka a ona na to z nadąsaną miną że jest.
Nie chciało mi się pani tłumaczyć i podziękowałam.
Sama zaczęłam oglądać produkty i zobaczyłam, że Estee wypuściło genialne błyszczyki- lakiery do ust- Pure Color
High Intensity Lip Lacquer.

Mega gęste z mocnym pigmentem i w boskich jesiennych kolorach!!!
Przepadłam!

W pierwszym rzędzie pierwsze cztery kolory i w drugim od lewej pierwsze dwa.

Podsumowując. Kupić piękną pomadkę w drogerii lub perfumerii w bieżących trendach jest mega trudno :(((
Pomadki mają kiepski pigment, większość ma wykończenie z połyskiem.
Przy błyszczykach w linii massmarketowej jest jeszcze gorzej.
Byłam również w Rossmannie i nic ciekawego nie znalazłam,zdjęcie poniżej.
Spędziłam na poszukiwaniu 7 godzin.


Może Wy macie jakieś swoje perełki które polecacie?
Najbardziej interesuje mnie matowe wykończenie w głębokich kolorach.
Oczywiście podczas poszukiwań kupiłam jedną fajna pomadkę.
Będzie pościk makijażowy- look wieczorowy z tą pomadką.


Przypominam o ostatnich dniach rozdania, zostało tyko 5 dni.

ZAPRASZAM NA ROZDANIE - BOBBI BROWN, MAX FACTOR 18.09-18.10 2013

http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2013/09/rozdanie-na-poprawe-nastroju-do.html



18 września 2013

Moje DENKO... troche się uzbierało. Vichy, Pat&Rub, Alterra, Loreal, Bourjoius

Oj jak dawno nie było denka na blogu.
Bardzo dużo pustych opakowań wyrzuciłam, bo naprawdę sporo tego było.
Dzisiaj pokażę Wam prawie samą pielęgnację, bo niestety tydzień temu oddałam 6 pustych opakowań po kolorówce MAC w programie Bac to Mac i wymieniłam na piękną pomadeczkę :)))

A wiec zaczynamy.




PAT&RUB TONIK WODA RÓŻANA 200ml

Przyjemny zapach, fajne opakowanie przekręcana nakrętka.
Ale żeby był jakiś wybitnie cudowny to bym nie powiedziała. Zdecydowanie wolę tonik Clarinsa, wodę termalną Avene.

Czy go kupię?
Nie. Ale niestety mam jeszcze jeden, który muszę wykorzystać.



VICHY PŁYN MICELARNY 200ml
Płyn dostałam od magazynu Avanti razem z dwoma innymi płynami micelarnymi do testowania.
Nie przepadam za bardzo za marką Vichy, ale musze przyznać, że płyn bardzo mile mnie zaskoczył. Ładnie zmywał makijaż.
Zero zapachu - mega plus.

Czy go kupię?
Chyba nie. Cyba, że będzie w dobrej cenie. Sądzę, ze mam tańsze zamienniki równie dobrych płynów micelarnych na których pracuję.



PŁYN MICELARNY BOURJOUS 250ml
Produkt jest bardzo zachwalany na blogach.
Używałam tego produktu na sobie jak i do demakijażu klientek.
Hmmm... czy jestem zadowolona? Nie za bardzo. Podczas pobytu tygodniowego w Paryżu miałam ten kosmetyk ze sobą i używałam go do zmycia lekkiego makijażu (panowały mega upały, więc używałam odrobinę podkładu Face&Body MAC, trochę pudru w kamieniu, róż, tusz)oraz rano do przemycia twarzy.
Niestety kosmetyk nie zmywał dobrze makijażu. W porach skórnych zostawały resztki podkładu.
Miałam podrażniona twarz po tygodniu używania.

Czy go kupię?
NIE, NIE ,NIE!!!



LOREAL DWUFAZOWY PREPARAT DO DEMAKIJAŻU 125ml
Ze względu na prace muszę mieć w kufrze preparat do zmycia kosmetyków wodoodpornych.
Sama czasami też zmywam nim oczy, kiedy używam mocniejszego tuszu..
Te kosmetyk znam od 9 lat, od kiedy zaczęłam pracować dla Loreala.
I nadal go lubię i wracam do niego regularnie.
Fajny w dobrej cenie.
Testowałam inne dwufazówki z wyższej półki jak Lancome, HR, Clarins.
I stawiam na Loreala :)

Czy go kupię?
tak :)





ALTERRA ŻEL POD PRYSZNIC KWIAT NEROLI I BAMBUS 250ml
CUDOWNY ZAPACH!!!
Mam nadzieję, że go jeszcze dostanę. Za cenę 7,00 jest boski.
Używam tez innych żeli pod prysznic z tej firmy ale ten mam obłędny zapach.

Czy go kupię?
tak,tak, tak!!!



ŻEL POD PRYSZNIC NOUGAT MIEL CASINO 240ml
Żel zakupiłam podczas mojego pobytu w Paryżu w markecie Casino, za jakieś niespełna 2 euro.
Był super! Świetnie pachnie, dobrze sie pieni. Małe poręczne opakowanie z blokowanym wylotem żelu.

Czy go kupie?
Jak tylko będę w Paryżu to na pewno.



PAT&RUB SCRUB CUKROWY - RELAKSUJĄCY TRAWA CYTRYNOWA,KOKOS 500ml
Obłędny zapach. Bardzo wydajny. Ale czy mogę dołaczyć do wielkich zachwytów dziewczyn na blogach?
Hmmm... chyba nie.
Dlaczego?
Bo irytowało mnie jak go nakładałam na skórę, że czułam się jakbym mnie polano oliwą :(
Na mokro słabo peelingował.
Musiałam chwile odczekać aby podsechł i wtedy lepiej skrobał ;)

Czy go kupię?
Jak będzie w dobrej cenie to tak. Zapach jest uzależniający.
Ale gdybym miała go porównać do Tallaso Collistara to wypada bladziutko.



VICHY ANTYPERSPIRANT 50ml
Produkt kupiłam podczas mojego pobytu w Paryżu, bo skończyła mi się kulka Biodermy.
Był w dwupaku w bardzo dobrej cenie. Wiem że ta kulka jest wielbiona przez blogerki.
Więc, pomimo, że nie przepadam za tą marką skusiałam się.
Byłam bardzo zadowolona. Świetny antyperspirant, genialnie się sprawdził w letnich upałach.
Delikatny nie wyczuwalny zapach.
Kiedy wykończyłam 2 kulkę, postanowiłam zakupić znowu Biodermę.
Ale nie było jej w SuperPharm więc kupiłam znowu kulkę Vichy.
Kiedy użyłam jej rano przeżyłam szok.
Boże co to za śmierdziuch?!!!
Myślałam, ze kupiłam jakiś inny produkt.
Obejrzałam go ale okazało się, że to to samo.
Nie mogę go używać bo ma tak intensywny zapach jak antyperspirant mojego męża.
Zastanawiałam się czy przypadkiem nie pojechać do Lorala i im nie pokazać tych dwóch kulek.
Niech mi wytłumaczą, dlaczego ten sam produkt jest inny w Paryżu a inny w Polsce?!!!
Dzisiaj ukazał się fajny pościk na blogu Kosmetyki dla bladolicych, po moim wczorajszym komentarzu odnośnie antyperspirantów, kiedy opisałam te kulki.

http://karminoweusta.blogspot.com/2013/09/rynek-zbytu-jakosc-produktu.html

Gdy patrze na ta kulkę bierze mnie wściekłość i mam ochotę jednak pojechać do siedziby Loreala i chyba się poświęcę i przejadę na obrzeża miasta.

Czy go kupię?
W Paryżu tak, w Polsce - NIGDY!!!





TUSZ LOREAL MEGA VOLUME COLLAGEN black 9ml
Wrzuciłam ten tusz do koszyka bo był w jakiejś dobrej cenie w SuperPharm.
Na początku jak się nim pomalowałam, nie zachwycił mnie.
Może dlatego, że kończyłam mój ukochany Lancome Hypnose i MAC.
Ale kiedy zaczęłam go stosować ponownie, przyznałam, że za tą cenę nie jest zły.
Ładnie zagęszcza rzęsy, nie skleja w przeciwieństwie do tuszu Lorala Volume Million Lashes- ten jest masakryczny :(

Czy go kupię?
Nie wiem, może jak będzie w promocji. Choć ostatnio kupiłam w promocji ten tusz tylko w wersji wodoodpornej do makijaży klientek.
Tusze wodoodporne mają to do siebie, że nie robią żadnego efektu poza trwałości i nie ma sensu wydawać na nie mnóstwo pieniędzy. Kiedyś tak zrobiłam i po moim kochanym Hypnose, kupiłam wersję wodoodporną. Oprócz trzymania się na rzęsach nie robił nic.
Tak samo jest z Loralem.
Kilka dni temu kupiłam najnowszy tusz z Loreala Butterflay. Użyłam go raz i... umarłam:)
Efekt był boski!
Po testuję i zrobię o nim pościk o ile nadal będzie taki boski :)



Czy używałyście powyższych produktów? Chętnie poznam Wasza opinię.
Pozdrawiam
Kasia

ZAPRASZAM NA MOJE ROZDANIE :)NAGRODY CZEKAJĄ

http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2013/09/rozdanie-na-poprawe-nastroju-do.html