Witam wszystkich w Nowym Roku :)
Dość długo nie pisałam ale w moim życiu pojawiło się małe najcudowniejsze szczęście- Natalka.
Zostałam mamą ale to nie znaczy, że moje życie skupiło sie tylko na macieżyństwie.
Miesiąc po pordzie juz wrociłam do pracy i wykonywałam makijaże, uczyłam klientki ect.
Do posta blogowego przymierzałam się kilkanaście razy i zawsze coś stawało na drodze :(
Ale w końcu jestem i obiecuję że bedę już regularnie pisać :)
Na pierwszy rzut idą ULUBIEŃCY MAKIJAŻOWI 2014.
Kosmetyki których używałam najczęściej do szybkiego makijażu.
Zapewne zauważycie że nie ma w zestawieniu podkładu.
Standardowo w lecie używałam podkładu MAC Face&Body kolor C1, ale równiez testowałam inne lekkie produkty typu BB, CC oraz pudry mineralne.
A oto poniżej moja skromna gromadka ;)
GUERLAIN Meteorites kolor 01 - uwielbiam je :) Stosowałam codziennie do wykończenia makijażu. Dają delikatny efekt, ale za to buzia wygląda świeżo i promiennie. Ja wyjełam różowe kulki bo nie za bardzo podobał mi się efekt i miałam wrażenie że zmieniają mi kolor podkładu. Zostały tylko srebrne, złote, zielone i fioletowe.
Polecam wszystkim ten zakup. Może sporo kosztuje ok.230,00 ale są mega wydajne.
L'Oreal Lumi Magique kolor 01- rozświetlający korektor w pędzelku.
Jest to chyba już moje 4 opakowanie. Lekki, ładnie rozświetla. Dla mnie to tańsza wersja (40,00) korektora YSL.
Polecam do przetestowania i porównania.
MAC rozświtlacz Soft&Gentle. Cudo! wypiekany, mega napigmentowany, mega wydajny.
Wiosna i latem używałam codziennie na szczyt kości policzkowych, powieki. Jesienią i zimą używam bardziej do wieczorowych makijaży.
Teraz używam rozświtlacza tez MAC Emphasize- również polecam, idealny na jesień, zimę. Daje subtelny blask bez drobinek.
MAC bronzer kolor Soft Sand , subtelny brązik z delikatnymi drobinkami. Stosowany codziennie wiosną i latem. Na zimę i jesień zamieniłam na matowy brązer MAC, Benefit lub Make Up For Ever.
CATRICE kredka do brwi w najjaśniejszym kolorze. Moje odkrycie. Produkt za 10,00 super! Piękny kolor, trwały. Wart przetestowania. Teraz od miesiąca używam Aqua Brown z Mufe i chyba bedę zdradzała od czasu do czasu tę kredkę ;)
MAC kredka do oczu kolor Coffe - czekolada i White - biały do linii wodnej.
Miękkie kajalowe, mega trwałe, czekolada idealnie się rozciera :) Biała do linii wodnej- bardzo długo się utrzymuje.
Cena to ok.60,00 może sporo ale są mega wydajne, wiec warto.
MAX FACTOR kredka w cielistym kolorze 090 do linii wodnej. Moja ulubiona. Mniej utrzymuje się od MACowej białej ale cena jest 3 x niższa. Warto kupć, daje bardziej naturalny, delikatniejszy efekt niż biała.
L'OREAL Color Infaillible kolor 016. Satynowo- matowy beż. Idealny jako bazówka, pod łuk brwiowy. Cień idealny. Mega duży bo ma aż 3,5g. W sklepach widziałam ostatnio, że Loreal zmienił cienie i nie wiem czy tylko opakowania czy też środek. Ale ten jest dostępny na allegro w cenie ok.15,00
LANCOME Hypnose - klasyczna wersja. Mój ulubiony tusz, kiedy praktycznie nie maluję oka oprócz cienia bazowego i kreski wtedy mocniej podkreślam rzęsy.
Genialny!!! Polecam:)
MAC pomadki- mam ich chyba ok.15 z MACa beże, róże, czerwienie, pomarańcze. Używałam 3 kolorów na zmianę Hue, Pure Zen oraz Fleur d'Coral.
Uwielbiam je :)
Tak prezentują się moi ulubieńcy :)
Zapewne mogłoby się pojawaić jeszcze kilkanaście dodatkowych produktów które testowałam ale to temat na kolejny post :)
makijaż ślubny warszawa, profesjonalny makijaż Warszawa , makijaż dzienny Warszawa, makijaż wieczorowy Warszawa, makijaż Warszawa , wizażystka Warszawa , makijażystka Warszawa , wizażystka Kasia Pietruszka, indywidualne lekcje makijażu Warszawa, nauka makijażu Warszawa, analiza kolorystyczna Warszawa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Loreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Loreal. Pokaż wszystkie posty
7 stycznia 2015
20 września 2013
Przejażdżka rowerowa po... rzęsy. A zakończyło się PREZENTEM od Loreal. - Tołpa,Flos-lek, Nivea
Dzisiaj w Wawie była w końcu słoneczna pogoda i można było wyjść na rower.
Podczas przejażdzki, miałam w planach podjechać tylko do jednej drogerii Natura po rzęsy dla mojej klientki.
Jutro robię jej makijaż do sesji ślubnej plenerowej, a ona lubi tylko jedne rzęsy, które mi się akurat skończyły.
Tak przy okazji proszę trzymać jutro za mnie kciuki, bo mam 7 makijaży.
3 ślubne, reszta okazjonalne.
W drodze powrotnej przejeżdzałam obok SuperPharm i oczywiście nie byłabym sobą gdybym tam nie weszła.
Chodząc po drogerii, moja uwagę przykuła pomarańczowa buteleczka na półce Loreal z napisem PREZENT :)
Prezent ów to Jedwabisty olejek oczyszczający.
A że uwielbiam olejki do demakijażu, postanowiłam coś kupić z tej linii aby go dostać:)
Należało kupić jeden produkt z linii Nutri-Gold.
Kremu dziennego ani nocnego nie potrzebuję, więc wrzuciłam
BB Krem Spf20 odżywienie+rozświetlenie odcień uniwersalny 40ml- 31,99
Do koszyczka jeszcze wpadły:
Serum odmładzające do rąk TOŁPY 75ml -13,99
Ostatnio na wielu blogach widziałam te kosmetyki i postanowiłam coś przetestować z polskiej firmy.
Masełko do ust NIVEA karmelowe. 19ml - 10,99
O tym produkcie również wiele czytałam, a że skończył mi się Carmex mogę wypróbować coś innego.
Pachnie obłędnie :)
Maskę w saszetce Flos-Lek. 2x5ml - 2,99
Ponieważ skończyła mi się maseczka z Uriage szukam czegoś na jej miejsce. Firma Flos-Lek również jest ostatnio opisywane na blogach więc kupiłam do po testowania. Trzeba wspierać polskie marki :)
No i oczywiście rzęsy po które pojechałam :)
Kępki AnnCo. Dają bardzo naturalny i delikatny efekt, idealne do zagęszczenia.
Kosztowały 14,99
Nie ma to jak umilić sobie przejażdżkę rowerowa drobnymi zakupkami :)
ZAPRASZAM NA MOJE ROZDANIE :)NAGRODY CZEKAJĄ- BOBBI BROWN- MAX FACTOR
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2013/09/rozdanie-na-poprawe-nastroju-do.html
Podczas przejażdzki, miałam w planach podjechać tylko do jednej drogerii Natura po rzęsy dla mojej klientki.
Jutro robię jej makijaż do sesji ślubnej plenerowej, a ona lubi tylko jedne rzęsy, które mi się akurat skończyły.
Tak przy okazji proszę trzymać jutro za mnie kciuki, bo mam 7 makijaży.
3 ślubne, reszta okazjonalne.
W drodze powrotnej przejeżdzałam obok SuperPharm i oczywiście nie byłabym sobą gdybym tam nie weszła.
Chodząc po drogerii, moja uwagę przykuła pomarańczowa buteleczka na półce Loreal z napisem PREZENT :)
Prezent ów to Jedwabisty olejek oczyszczający.
A że uwielbiam olejki do demakijażu, postanowiłam coś kupić z tej linii aby go dostać:)
Należało kupić jeden produkt z linii Nutri-Gold.
Kremu dziennego ani nocnego nie potrzebuję, więc wrzuciłam
BB Krem Spf20 odżywienie+rozświetlenie odcień uniwersalny 40ml- 31,99
Do koszyczka jeszcze wpadły:
Serum odmładzające do rąk TOŁPY 75ml -13,99
Ostatnio na wielu blogach widziałam te kosmetyki i postanowiłam coś przetestować z polskiej firmy.
Masełko do ust NIVEA karmelowe. 19ml - 10,99
O tym produkcie również wiele czytałam, a że skończył mi się Carmex mogę wypróbować coś innego.
Pachnie obłędnie :)
Maskę w saszetce Flos-Lek. 2x5ml - 2,99
Ponieważ skończyła mi się maseczka z Uriage szukam czegoś na jej miejsce. Firma Flos-Lek również jest ostatnio opisywane na blogach więc kupiłam do po testowania. Trzeba wspierać polskie marki :)
No i oczywiście rzęsy po które pojechałam :)
Kępki AnnCo. Dają bardzo naturalny i delikatny efekt, idealne do zagęszczenia.
Kosztowały 14,99
Nie ma to jak umilić sobie przejażdżkę rowerowa drobnymi zakupkami :)
ZAPRASZAM NA MOJE ROZDANIE :)NAGRODY CZEKAJĄ- BOBBI BROWN- MAX FACTOR
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2013/09/rozdanie-na-poprawe-nastroju-do.html
18 września 2013
Moje DENKO... troche się uzbierało. Vichy, Pat&Rub, Alterra, Loreal, Bourjoius
Oj jak dawno nie było denka na blogu.
Bardzo dużo pustych opakowań wyrzuciłam, bo naprawdę sporo tego było.
Dzisiaj pokażę Wam prawie samą pielęgnację, bo niestety tydzień temu oddałam 6 pustych opakowań po kolorówce MAC w programie Bac to Mac i wymieniłam na piękną pomadeczkę :)))
A wiec zaczynamy.
PAT&RUB TONIK WODA RÓŻANA 200ml
Przyjemny zapach, fajne opakowanie przekręcana nakrętka.
Ale żeby był jakiś wybitnie cudowny to bym nie powiedziała. Zdecydowanie wolę tonik Clarinsa, wodę termalną Avene.
Czy go kupię?
Nie. Ale niestety mam jeszcze jeden, który muszę wykorzystać.
VICHY PŁYN MICELARNY 200ml
Płyn dostałam od magazynu Avanti razem z dwoma innymi płynami micelarnymi do testowania.
Nie przepadam za bardzo za marką Vichy, ale musze przyznać, że płyn bardzo mile mnie zaskoczył. Ładnie zmywał makijaż.
Zero zapachu - mega plus.
Czy go kupię?
Chyba nie. Cyba, że będzie w dobrej cenie. Sądzę, ze mam tańsze zamienniki równie dobrych płynów micelarnych na których pracuję.
PŁYN MICELARNY BOURJOUS 250ml
Produkt jest bardzo zachwalany na blogach.
Używałam tego produktu na sobie jak i do demakijażu klientek.
Hmmm... czy jestem zadowolona? Nie za bardzo. Podczas pobytu tygodniowego w Paryżu miałam ten kosmetyk ze sobą i używałam go do zmycia lekkiego makijażu (panowały mega upały, więc używałam odrobinę podkładu Face&Body MAC, trochę pudru w kamieniu, róż, tusz)oraz rano do przemycia twarzy.
Niestety kosmetyk nie zmywał dobrze makijażu. W porach skórnych zostawały resztki podkładu.
Miałam podrażniona twarz po tygodniu używania.
Czy go kupię?
NIE, NIE ,NIE!!!
LOREAL DWUFAZOWY PREPARAT DO DEMAKIJAŻU 125ml
Ze względu na prace muszę mieć w kufrze preparat do zmycia kosmetyków wodoodpornych.
Sama czasami też zmywam nim oczy, kiedy używam mocniejszego tuszu..
Te kosmetyk znam od 9 lat, od kiedy zaczęłam pracować dla Loreala.
I nadal go lubię i wracam do niego regularnie.
Fajny w dobrej cenie.
Testowałam inne dwufazówki z wyższej półki jak Lancome, HR, Clarins.
I stawiam na Loreala :)
Czy go kupię?
tak :)
ALTERRA ŻEL POD PRYSZNIC KWIAT NEROLI I BAMBUS 250ml
CUDOWNY ZAPACH!!!
Mam nadzieję, że go jeszcze dostanę. Za cenę 7,00 jest boski.
Używam tez innych żeli pod prysznic z tej firmy ale ten mam obłędny zapach.
Czy go kupię?
tak,tak, tak!!!
ŻEL POD PRYSZNIC NOUGAT MIEL CASINO 240ml
Żel zakupiłam podczas mojego pobytu w Paryżu w markecie Casino, za jakieś niespełna 2 euro.
Był super! Świetnie pachnie, dobrze sie pieni. Małe poręczne opakowanie z blokowanym wylotem żelu.
Czy go kupie?
Jak tylko będę w Paryżu to na pewno.
PAT&RUB SCRUB CUKROWY - RELAKSUJĄCY TRAWA CYTRYNOWA,KOKOS 500ml
Obłędny zapach. Bardzo wydajny. Ale czy mogę dołaczyć do wielkich zachwytów dziewczyn na blogach?
Hmmm... chyba nie.
Dlaczego?
Bo irytowało mnie jak go nakładałam na skórę, że czułam się jakbym mnie polano oliwą :(
Na mokro słabo peelingował.
Musiałam chwile odczekać aby podsechł i wtedy lepiej skrobał ;)
Czy go kupię?
Jak będzie w dobrej cenie to tak. Zapach jest uzależniający.
Ale gdybym miała go porównać do Tallaso Collistara to wypada bladziutko.
VICHY ANTYPERSPIRANT 50ml
Produkt kupiłam podczas mojego pobytu w Paryżu, bo skończyła mi się kulka Biodermy.
Był w dwupaku w bardzo dobrej cenie. Wiem że ta kulka jest wielbiona przez blogerki.
Więc, pomimo, że nie przepadam za tą marką skusiałam się.
Byłam bardzo zadowolona. Świetny antyperspirant, genialnie się sprawdził w letnich upałach.
Delikatny nie wyczuwalny zapach.
Kiedy wykończyłam 2 kulkę, postanowiłam zakupić znowu Biodermę.
Ale nie było jej w SuperPharm więc kupiłam znowu kulkę Vichy.
Kiedy użyłam jej rano przeżyłam szok.
Boże co to za śmierdziuch?!!!
Myślałam, ze kupiłam jakiś inny produkt.
Obejrzałam go ale okazało się, że to to samo.
Nie mogę go używać bo ma tak intensywny zapach jak antyperspirant mojego męża.
Zastanawiałam się czy przypadkiem nie pojechać do Lorala i im nie pokazać tych dwóch kulek.
Niech mi wytłumaczą, dlaczego ten sam produkt jest inny w Paryżu a inny w Polsce?!!!
Dzisiaj ukazał się fajny pościk na blogu Kosmetyki dla bladolicych, po moim wczorajszym komentarzu odnośnie antyperspirantów, kiedy opisałam te kulki.
http://karminoweusta.blogspot.com/2013/09/rynek-zbytu-jakosc-produktu.html
Gdy patrze na ta kulkę bierze mnie wściekłość i mam ochotę jednak pojechać do siedziby Loreala i chyba się poświęcę i przejadę na obrzeża miasta.
Czy go kupię?
W Paryżu tak, w Polsce - NIGDY!!!
TUSZ LOREAL MEGA VOLUME COLLAGEN black 9ml
Wrzuciłam ten tusz do koszyka bo był w jakiejś dobrej cenie w SuperPharm.
Na początku jak się nim pomalowałam, nie zachwycił mnie.
Może dlatego, że kończyłam mój ukochany Lancome Hypnose i MAC.
Ale kiedy zaczęłam go stosować ponownie, przyznałam, że za tą cenę nie jest zły.
Ładnie zagęszcza rzęsy, nie skleja w przeciwieństwie do tuszu Lorala Volume Million Lashes- ten jest masakryczny :(
Czy go kupię?
Nie wiem, może jak będzie w promocji. Choć ostatnio kupiłam w promocji ten tusz tylko w wersji wodoodpornej do makijaży klientek.
Tusze wodoodporne mają to do siebie, że nie robią żadnego efektu poza trwałości i nie ma sensu wydawać na nie mnóstwo pieniędzy. Kiedyś tak zrobiłam i po moim kochanym Hypnose, kupiłam wersję wodoodporną. Oprócz trzymania się na rzęsach nie robił nic.
Tak samo jest z Loralem.
Kilka dni temu kupiłam najnowszy tusz z Loreala Butterflay. Użyłam go raz i... umarłam:)
Efekt był boski!
Po testuję i zrobię o nim pościk o ile nadal będzie taki boski :)
Czy używałyście powyższych produktów? Chętnie poznam Wasza opinię.
Pozdrawiam
Kasia
ZAPRASZAM NA MOJE ROZDANIE :)NAGRODY CZEKAJĄ
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2013/09/rozdanie-na-poprawe-nastroju-do.html
Bardzo dużo pustych opakowań wyrzuciłam, bo naprawdę sporo tego było.
Dzisiaj pokażę Wam prawie samą pielęgnację, bo niestety tydzień temu oddałam 6 pustych opakowań po kolorówce MAC w programie Bac to Mac i wymieniłam na piękną pomadeczkę :)))
A wiec zaczynamy.
PAT&RUB TONIK WODA RÓŻANA 200ml
Przyjemny zapach, fajne opakowanie przekręcana nakrętka.
Ale żeby był jakiś wybitnie cudowny to bym nie powiedziała. Zdecydowanie wolę tonik Clarinsa, wodę termalną Avene.
Czy go kupię?
Nie. Ale niestety mam jeszcze jeden, który muszę wykorzystać.
VICHY PŁYN MICELARNY 200ml
Płyn dostałam od magazynu Avanti razem z dwoma innymi płynami micelarnymi do testowania.
Nie przepadam za bardzo za marką Vichy, ale musze przyznać, że płyn bardzo mile mnie zaskoczył. Ładnie zmywał makijaż.
Zero zapachu - mega plus.
Czy go kupię?
Chyba nie. Cyba, że będzie w dobrej cenie. Sądzę, ze mam tańsze zamienniki równie dobrych płynów micelarnych na których pracuję.
PŁYN MICELARNY BOURJOUS 250ml
Produkt jest bardzo zachwalany na blogach.
Używałam tego produktu na sobie jak i do demakijażu klientek.
Hmmm... czy jestem zadowolona? Nie za bardzo. Podczas pobytu tygodniowego w Paryżu miałam ten kosmetyk ze sobą i używałam go do zmycia lekkiego makijażu (panowały mega upały, więc używałam odrobinę podkładu Face&Body MAC, trochę pudru w kamieniu, róż, tusz)oraz rano do przemycia twarzy.
Niestety kosmetyk nie zmywał dobrze makijażu. W porach skórnych zostawały resztki podkładu.
Miałam podrażniona twarz po tygodniu używania.
Czy go kupię?
NIE, NIE ,NIE!!!
LOREAL DWUFAZOWY PREPARAT DO DEMAKIJAŻU 125ml
Ze względu na prace muszę mieć w kufrze preparat do zmycia kosmetyków wodoodpornych.
Sama czasami też zmywam nim oczy, kiedy używam mocniejszego tuszu..
Te kosmetyk znam od 9 lat, od kiedy zaczęłam pracować dla Loreala.
I nadal go lubię i wracam do niego regularnie.
Fajny w dobrej cenie.
Testowałam inne dwufazówki z wyższej półki jak Lancome, HR, Clarins.
I stawiam na Loreala :)
Czy go kupię?
tak :)
ALTERRA ŻEL POD PRYSZNIC KWIAT NEROLI I BAMBUS 250ml
CUDOWNY ZAPACH!!!
Mam nadzieję, że go jeszcze dostanę. Za cenę 7,00 jest boski.
Używam tez innych żeli pod prysznic z tej firmy ale ten mam obłędny zapach.
Czy go kupię?
tak,tak, tak!!!
ŻEL POD PRYSZNIC NOUGAT MIEL CASINO 240ml
Żel zakupiłam podczas mojego pobytu w Paryżu w markecie Casino, za jakieś niespełna 2 euro.
Był super! Świetnie pachnie, dobrze sie pieni. Małe poręczne opakowanie z blokowanym wylotem żelu.
Czy go kupie?
Jak tylko będę w Paryżu to na pewno.
PAT&RUB SCRUB CUKROWY - RELAKSUJĄCY TRAWA CYTRYNOWA,KOKOS 500ml
Obłędny zapach. Bardzo wydajny. Ale czy mogę dołaczyć do wielkich zachwytów dziewczyn na blogach?
Hmmm... chyba nie.
Dlaczego?
Bo irytowało mnie jak go nakładałam na skórę, że czułam się jakbym mnie polano oliwą :(
Na mokro słabo peelingował.
Musiałam chwile odczekać aby podsechł i wtedy lepiej skrobał ;)
Czy go kupię?
Jak będzie w dobrej cenie to tak. Zapach jest uzależniający.
Ale gdybym miała go porównać do Tallaso Collistara to wypada bladziutko.
VICHY ANTYPERSPIRANT 50ml
Produkt kupiłam podczas mojego pobytu w Paryżu, bo skończyła mi się kulka Biodermy.
Był w dwupaku w bardzo dobrej cenie. Wiem że ta kulka jest wielbiona przez blogerki.
Więc, pomimo, że nie przepadam za tą marką skusiałam się.
Byłam bardzo zadowolona. Świetny antyperspirant, genialnie się sprawdził w letnich upałach.
Delikatny nie wyczuwalny zapach.
Kiedy wykończyłam 2 kulkę, postanowiłam zakupić znowu Biodermę.
Ale nie było jej w SuperPharm więc kupiłam znowu kulkę Vichy.
Kiedy użyłam jej rano przeżyłam szok.
Boże co to za śmierdziuch?!!!
Myślałam, ze kupiłam jakiś inny produkt.
Obejrzałam go ale okazało się, że to to samo.
Nie mogę go używać bo ma tak intensywny zapach jak antyperspirant mojego męża.
Zastanawiałam się czy przypadkiem nie pojechać do Lorala i im nie pokazać tych dwóch kulek.
Niech mi wytłumaczą, dlaczego ten sam produkt jest inny w Paryżu a inny w Polsce?!!!
Dzisiaj ukazał się fajny pościk na blogu Kosmetyki dla bladolicych, po moim wczorajszym komentarzu odnośnie antyperspirantów, kiedy opisałam te kulki.
http://karminoweusta.blogspot.com/2013/09/rynek-zbytu-jakosc-produktu.html
Gdy patrze na ta kulkę bierze mnie wściekłość i mam ochotę jednak pojechać do siedziby Loreala i chyba się poświęcę i przejadę na obrzeża miasta.
Czy go kupię?
W Paryżu tak, w Polsce - NIGDY!!!
TUSZ LOREAL MEGA VOLUME COLLAGEN black 9ml
Wrzuciłam ten tusz do koszyka bo był w jakiejś dobrej cenie w SuperPharm.
Na początku jak się nim pomalowałam, nie zachwycił mnie.
Może dlatego, że kończyłam mój ukochany Lancome Hypnose i MAC.
Ale kiedy zaczęłam go stosować ponownie, przyznałam, że za tą cenę nie jest zły.
Ładnie zagęszcza rzęsy, nie skleja w przeciwieństwie do tuszu Lorala Volume Million Lashes- ten jest masakryczny :(
Czy go kupię?
Nie wiem, może jak będzie w promocji. Choć ostatnio kupiłam w promocji ten tusz tylko w wersji wodoodpornej do makijaży klientek.
Tusze wodoodporne mają to do siebie, że nie robią żadnego efektu poza trwałości i nie ma sensu wydawać na nie mnóstwo pieniędzy. Kiedyś tak zrobiłam i po moim kochanym Hypnose, kupiłam wersję wodoodporną. Oprócz trzymania się na rzęsach nie robił nic.
Tak samo jest z Loralem.
Kilka dni temu kupiłam najnowszy tusz z Loreala Butterflay. Użyłam go raz i... umarłam:)
Efekt był boski!
Po testuję i zrobię o nim pościk o ile nadal będzie taki boski :)
Czy używałyście powyższych produktów? Chętnie poznam Wasza opinię.
Pozdrawiam
Kasia
ZAPRASZAM NA MOJE ROZDANIE :)NAGRODY CZEKAJĄ
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2013/09/rozdanie-na-poprawe-nastroju-do.html
15 września 2013
SHU UEMURA moje cudeńka które do mnie przyleciały :)
Dziś szybki niedzielny pościk w którym zamierzam się pochwalić :)
A co :)
Jest to jedna z 3 części zakupowych.
Miałam je wrzucić w jeden post i zatytułować MEGA HAUL (bo ostatnio sporo przybyło mi kosmetyków) ale ale zdecydowałam, że marka SHU UEMURA zasługuje na oddzielny post.
Kosmetyki przyleciały do mnie zza Oceanu dzięki mojej klientce, która za tydzień bierze ślub a ja będę ja malować.
I jak tu nie kochać swojej pracy i takich cudownych klientek <3
Marka SHU UEMURA niestety nie jest dostępna w Polsce :(((
Będąc w kwietniu w Paryżu miałam ochotę na kilka rzeczy min.na kultową zalotkę i cienie ale ceny jakoś nie za bardzo do mnie przemówiły.
Kiedy byłam w lipcu ponownie w Paryżu już prawie kupiłam zalotkę i byłam skłonna zapłacić za nią 40 euro.
Ale na szczęście moja kobieca intuicja kazała mi odpuścić na rzecz zakupu ciuchów :)
I to był bardzo dobry pomysł :)
A dlaczego?
Otóż ta sama zalotka w Stanach kosztuje 20 dolarów!!!
Zaliczyłam szok jak zobaczyłam to na stronie SHU UEMURA.
Czyli 100,00 zostaje w kieszeni, no może nie do końca... bo jak tu nie dokupić jeszcze czegoś :)
I tak do koszyczka wpadło 8 produktów.
Dziś fotki, a jak jesteście ciekawe opisu i mojej oceny, piszcie pod postem :) To pojawi się pościk :)
Znacie markę SHU UEMURA?
Może coś polecacie?
A tutaj zbiorcza fotka z moimi nowymi zabaweczkami :) Kolejne zakupy w MAC :)
A co :)
Jest to jedna z 3 części zakupowych.
Miałam je wrzucić w jeden post i zatytułować MEGA HAUL (bo ostatnio sporo przybyło mi kosmetyków) ale ale zdecydowałam, że marka SHU UEMURA zasługuje na oddzielny post.
Kosmetyki przyleciały do mnie zza Oceanu dzięki mojej klientce, która za tydzień bierze ślub a ja będę ja malować.
I jak tu nie kochać swojej pracy i takich cudownych klientek <3
Marka SHU UEMURA niestety nie jest dostępna w Polsce :(((
Będąc w kwietniu w Paryżu miałam ochotę na kilka rzeczy min.na kultową zalotkę i cienie ale ceny jakoś nie za bardzo do mnie przemówiły.
Kiedy byłam w lipcu ponownie w Paryżu już prawie kupiłam zalotkę i byłam skłonna zapłacić za nią 40 euro.
Ale na szczęście moja kobieca intuicja kazała mi odpuścić na rzecz zakupu ciuchów :)
I to był bardzo dobry pomysł :)
A dlaczego?
Otóż ta sama zalotka w Stanach kosztuje 20 dolarów!!!
Zaliczyłam szok jak zobaczyłam to na stronie SHU UEMURA.
Czyli 100,00 zostaje w kieszeni, no może nie do końca... bo jak tu nie dokupić jeszcze czegoś :)
I tak do koszyczka wpadło 8 produktów.
Dziś fotki, a jak jesteście ciekawe opisu i mojej oceny, piszcie pod postem :) To pojawi się pościk :)
Znacie markę SHU UEMURA?
Może coś polecacie?
A tutaj zbiorcza fotka z moimi nowymi zabaweczkami :) Kolejne zakupy w MAC :)
11 września 2013
Jesienne (nie)winne usteczka... Bordo, wino, czerwień, malina w roli głównej.
Jesień zbliża się wielkimi krokami i puka już do naszych drzwi.
Jedni się cieszą, inni smucą że lato się kończy.
Ja jestem rozdarta, bo uwielbiam wakacyjne ciepełko ale za to bardziej niż letnie kocham jesienne trendy makijażowe i modowe.
Już w lutym i marcu odbywają się pokazy w 4 światowych stolicach mody Nowym Jorku, Paryżu, Londynie, Mediolanie z trendami jesiennymi.
Jak zwykle są pełne inspiracji modowych jak i makijażowych.
Przedstawiałam trendy makijażowe na swoim fan page:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.700596506632603.1073741832.226202694071989&type=1
Zapraszam do obejrzenia zdjęć, filmów które udostępniłam. Na prawdę jest się czym inspirować :)
W nadchodzącym sezonie jesienno-zimowym mnie najbardziej oczarowały mocne usta.
Fokus na usta w kolorze wina, borda, czerwieni a może czerni?
Zanim udam się w poszukiwaniu idealnej pomadki, postanowiłam przejrzeć swój kufer i zobaczyć co mogłabym wykorzystać.
Znalazłam 9 pomadek które mogły by spełnić moje oczekiwania, choć na pewno dokupię coś jeszcze :)
Podzieliłam pomadeczki na 3 grupy.
W pierwszej znalazły się:
Czerwień, bordo, wino.
Od lewej:
MAC Runway Red
Revlon nr.386 kolor Garnet Chrome
MAC kolekcja limitowana Marlin Monroe - kolor Deeply Adored
W drugiej grupie jest trochę szaleństwa bo pojawiła się pomadka w kolorze czerni.
Coś dla odważnych kobiet, które lubią odrobin e szaleństwa.
Swatche od lewej:
Loreal Color Riche nr.376 Cassis Pasion
Givenchy Rouge Interdit nr.19 Black Plum
Shu Uemura czerń BK099
Trzecia grupa jest bardziej spokojniejsza malinowo-fioletowa.
Od lewej:
Guerlain Kiss Kiss nr.523 Exces de Rouge
Shiseido numer P10
Loreal Color Riche nr.375 Deep Raspeberry
Jak podoba się Wam ten trend i pomadeczki?
Macie swoja faworytkę?
Ja zauroczyłam się pomadką MAC z kolekcji limitowanej Marlin Monroe. Kupiłam ją i zupełnie zapomniałam aż do teraz.
Zamierzam zrobić jeszcze pościk makijażowy, z pomadką w roli głównej, chcecie?
Jedni się cieszą, inni smucą że lato się kończy.
Ja jestem rozdarta, bo uwielbiam wakacyjne ciepełko ale za to bardziej niż letnie kocham jesienne trendy makijażowe i modowe.
Już w lutym i marcu odbywają się pokazy w 4 światowych stolicach mody Nowym Jorku, Paryżu, Londynie, Mediolanie z trendami jesiennymi.
Jak zwykle są pełne inspiracji modowych jak i makijażowych.
Przedstawiałam trendy makijażowe na swoim fan page:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.700596506632603.1073741832.226202694071989&type=1
Zapraszam do obejrzenia zdjęć, filmów które udostępniłam. Na prawdę jest się czym inspirować :)
W nadchodzącym sezonie jesienno-zimowym mnie najbardziej oczarowały mocne usta.
Fokus na usta w kolorze wina, borda, czerwieni a może czerni?
Zanim udam się w poszukiwaniu idealnej pomadki, postanowiłam przejrzeć swój kufer i zobaczyć co mogłabym wykorzystać.
Znalazłam 9 pomadek które mogły by spełnić moje oczekiwania, choć na pewno dokupię coś jeszcze :)
Podzieliłam pomadeczki na 3 grupy.
W pierwszej znalazły się:
Czerwień, bordo, wino.
Od lewej:
MAC Runway Red
Revlon nr.386 kolor Garnet Chrome
MAC kolekcja limitowana Marlin Monroe - kolor Deeply Adored
W drugiej grupie jest trochę szaleństwa bo pojawiła się pomadka w kolorze czerni.
Coś dla odważnych kobiet, które lubią odrobin e szaleństwa.
Swatche od lewej:
Loreal Color Riche nr.376 Cassis Pasion
Givenchy Rouge Interdit nr.19 Black Plum
Shu Uemura czerń BK099
Trzecia grupa jest bardziej spokojniejsza malinowo-fioletowa.
Od lewej:
Guerlain Kiss Kiss nr.523 Exces de Rouge
Shiseido numer P10
Loreal Color Riche nr.375 Deep Raspeberry
Jak podoba się Wam ten trend i pomadeczki?
Macie swoja faworytkę?
Ja zauroczyłam się pomadką MAC z kolekcji limitowanej Marlin Monroe. Kupiłam ją i zupełnie zapomniałam aż do teraz.
Zamierzam zrobić jeszcze pościk makijażowy, z pomadką w roli głównej, chcecie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


