Dzisiaj postanowiłam wybrać się do Sephory po próbkę ampułki Pat&Rab.
Wczoraj do póżna w nocy czytałam recenzje i rozmawiałam z jedną sympatyczna blogerką :)
Interesowała mnie ampułka n1. dla skóry suchej i nr.3 dla naczynkowej.
Chciałam zobaczyć przede wszystkim zapach.
Przy okazji z Pat&Rab miałam poniuchać toniki oraz zobaczyć krem dzienny i nocny 30+
Z ampułek był tylko tester nr.1, tonik był tylko różany oraz 2 kremy.
Ampułka pachnie bardzo ładnie, ma fajna konsystencję, właśnie położyłam ja na buziaka i niestety sprawdza się moja obawa że musi iść na nią krem. Wchłania się błyskawicznie i czuje uczucie ściągnięcia :(
Dlatego zależało mi aby oblukać kremy z Pat&Rab 30+.
Bo chciałam nakładać ampułkę na noc i krem nocy.
I tu przeżyłam lekki szok jak powąchałam kremy 30+.
Ale smrodek. Nawet nie jestem w stanie opisać tego zapachu.
Nie wiem czy tylko ja mam takie odczucie odnośnie tego zapachu ale Pani konsultantka tez powiedziała, że zapach jest specyficzny ale kosmetyki są bardzo dobre :)
Dobrze, że je powąchałam bo gdybym kupiła w ciemno to na pewno bym go nie używała.
Nie zmusiłabym się do takich katuszy :(
Na początku myślałam, że może tester się zepsuł ale niestety dzienny pachniał tak samo.
Nawet nie chciałam brać próbki bo wiedziałam, że go nie nałożę na buzię przez ten zapach.
Na pocieszenie oddam, że tonik pacnie bardzo ładnie :)
Oblukałam wszystkie promocje z kolorówki, nawet sporo jest tego i podoba mi się podanie. Nie są ustawione w jednym miejscu tylko na każdej szafie makeupowoej jest informacja na co jest promocja.
I wychodząc już, nagle zobaczyłam malutkie pudełeczko...
Wczoraj pisałam o wykończeniu zapachu Gucci by Gucci. Została mi jeszcze Lolita Lempicka i nie chciałam kupować zapachu dopóki jej nie wykończę.
Bo ostatnio miałam manię zapachów i na mojej toaletce stało 5 wód perfumowanych, oczywiście w największych pojemnościach.
Obiecałam sobie że tylko Flowerbomb będę kupować w dużej pojemności a resztę w małych, bo się szybka nudzę a potem muszę się zmuszać do zużycia.
No i niestety złamałam się bardzo szybko :(
Zapach znałam bo przymierzałam się do kupna już kilka razy.
Ale jak już go prawie kupowałam to zaświecała się czerwona lampka- zużyj to co masz :)
Burberry Body
Zestaw składa się z:
-Wody perfumowanej Burberry Body 60ml
-Balsamu do ciała 30ml w pięknej szklanej fiolce
60 ml wody perfumowanej w stałej ofercie kosztuje 315.00
Ja za całość zapłaciłam 219.00
OPIS ZAPACHU:
Nuta zapachowa: kwiatowa, orientalna
"Burberry Body Eau de Parfum to najbardziej zmysłowy zapach słynnej angielskiej marki Burberry. Z pomocą luksusowych i wyjątkowo intensywnych składników stworzone zostały niepowtarzalne perfumy, które na nowo i w nadzwyczaj zmysłowy sposób interpretują angielską klasykę. Kobiecość i subtelny erotyzm splatają się z elegancją i szykiem. Kompozycja zapachowa zawiera akordy kwiatowe, owocowe, jak również drzewne. W perfumach możemy wyczuć także nuty absyntu, frezji, brzoskwini, drzewa sandałowego i kaszmirowego, róży, irysa,wanilii, ambry oraz piżma."
Nuty zapachowe:
nuta głowy: brzoskwinia, frezja, zielony absynt
nuta serca: róża, irys
nuta bazy: drzewo sandałowe, piżmo, ambra, wanilia
opis ze strony internetowej
W prezencie do zapachu dostałam miniaturę Burberry Body 4,5ml do torebki.
Bardzo się ucieszyłam bo jak gdzieś wychodzę na imprezę to lubię mieć próbeczkę ze sobą.
I nawet nie będę marudziła, ze tak skromnie bo jak jestem w moim Douglasie to dostaję dużo,dużo więcej :)
Oczywiście jak się idzie z zamiarem nic nie kupowania to się kupuje :)
Kupiłam jeszcze torbę Monnari, okulary Mango, bransoletę Promod.
A powiem wam coś ciekawego jeszcze.
Będąc w Mango jakieś 2 tygodnie temu spodobała mi się torba ale sama nie wiedziałam czy ją chcę więc odpuściłam.
A co dzisiaj widzę, moja torbę przeceniona ze 199,00 na 139,00
HMMMMMMMMMMMMMMMMMMMM....
tylko, że ona w regularnej cenie kosztowała 139,00!!!
Idę do kasy a Pani mówi, bez sprawdzenia na kasie że kosztuje 99.00
Tak to nas robią na promocjach :(
Nie mówiąc już, że np. w Promodzie widziałam sporo rzeczy chyba sprzed 10mcy.
Ale podsumowując z zakupów jestem mega zadowolona.
Zawsze jak idę z zamiarem coś kupić to nic mi się nie podoba.
Morał z tego taki, że muszę częściej robić wypady po próbeczki... :))))
makijaż ślubny warszawa, profesjonalny makijaż Warszawa , makijaż dzienny Warszawa, makijaż wieczorowy Warszawa, makijaż Warszawa , wizażystka Warszawa , makijażystka Warszawa , wizażystka Kasia Pietruszka, indywidualne lekcje makijażu Warszawa, nauka makijażu Warszawa, analiza kolorystyczna Warszawa
7 stycznia 2013
6 stycznia 2013
DENKO Grudzień i nie tylko cz.1 Pielęgnacja min.Clarins
Moje grudniowe denko zostało podzielone na 2 posty.
Ponieważ z końcem roku pokończyło mi się sporo kolorówki i pielęgnacji więc będzie podzielone aby było w miarę przejrzyście.
Jestem w szoku , bo dzięki akcji denko widzę ile tego zużywam.
Hmmm... kolorówkę zużywam wspólnie z moimi klientkami, dlatego idzie mi tego naprawdę sporo. Ale kocham swoją pracę :-)))
Zrobiłam zbiorcze zdjęcie zużytych rzeczy.
Pielęgnacja:
Twarz: 3 hity i 3 buble
HITY:
-Avene -woda termalna - najlepsza na świecie! Polecam
Tym razem miałam mniejszą 150ml koszt ok,25.00 ale jak kupowałam w promocji
Zawsze wybieram 300ml ale 150ml jest wygodniejsze do kufra i w podrózy.
Są jeszcze wersje 50ml
-Clarins Bi-Serum Anti Solei 30ml Podwójne nawilżające serum. Clarinsa kocham miłością dozgonną :)
Przerobiłąm wszystko dla swojej skóry i teraz go zdradzam z innymi markami. Ale wiem, że zawsze mogę do niego wrócić i na nim polegać.
Cudowny kosmetyk dla skóry suchej i odwodnionej. Stosowałam na noc.
Koszt ok.215.00
-Clarins Lip Balm Hydraquench 15ml. Cudowny balsam nawilżający do ust o delikatnym odcieniu różu.
Genialnie nawilża,regeneruje, koi usta. Długo się utrzymuje.
Koszt ok.85.00
BUBLE:
-Biotherm Biousource pianka do demakijażu dla skóry suchej z mnerałami.
Na szczęście dostałam ten produkt, bo gdybym kupiła pełnowymiarowy produkt z aponad 100.00 to bym się zdenerwowała. Kiedyś miałampianke Clarinsa do skóry suchej z masłem shea, byłą cudowna. A wysuszyła mi buzię. Po chwili jak nie nałożyłąmkremu to czułam się "zliftingowana" na maksa. Miałam pojemnośc 50ml.
Zużyłam część, Resztę wykorzystałam do mycia rąk.
-Biochemia Uroda serum z witamina C.
Pisałam o zakupach na stronie Biochemii tutaj
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2012/10/biochemia-uroda-w-poszukiwaniu.html
Jedyne co mogę powiedzie co tym serum że ma dziwny zapach niby śliwkowy bo ma taki dodatek i mi podrażniło buzię, żadnego więcej efektu nie widziałam.
-Płyn micelarny AA ultra nawilżanie 200ml.
Powiem tak, jak drugi płyn z tej linii odżywianie dla skóry suchej mi pasuje to tej jest beznadziejny.
Kiepsko zmywa, rano potrafił mnie zapchać a u mnie o to trudno bo mam skórę suchą.
Więcej go nie kupię
Zdjęcie tego produktu jest w części pielęgnacji ciała, jakoś tam mi się zawieruszył.
Ciało:
I tutaj tak się złożyło, że są 3 hity i 3 bubelki.
HITY:
-Bioderma Sensibio Deo roll on 50ml
Miałam sporo antyperspirantów ale ten zakupie po raz 3. Rewelacyjny według mnie.
Nakładam go bezpośrednio po depilacji pod pachy nic nie podrażnia, nie sczypie, nie uczula. Świetnie antyperspiruje cały dzień. Ma delikatny zapach.
Kupuje w promocji w Super Pharam za ok.30.00. Normalna cena ok.45.00
-Lirene Kusząca gruszka 200ml. Nowa propozycja od DR.Ireny Eris. Biorąc rano prysznic myślami przenosiłąm się do letniego ogrodu pełnego gruszek. Cudowny zapach :)
-Palmers Cocoa Butter 400ml Bezzapachowy nawilżajacy balsam do ciała na bazie masłą kakaowego i wit.E
Cudowny, mam już 3 butlę. Kupuję zawsze bezzapachowy bo jego brat bliżniak za słodko mi pachnie a ja nie przepadam za takimi zapachami.
Genialnie nawilża, natłuszcza, ożywia skórę. W lecie mam wrażenie że przyspiesza opalanie.
Ma jasno żółty kolor, jest mega wydajny.
Kupuję w aptece internetowej przez allegro, płace ok.26.00 POLECAM!!!
BUBELKI:
-Iwostin krem do rąk spf10.
W porównaniu z Isaną z 5% Urea, ten który kosztuje 5 x więcej jest beznadzieny.
Stosował go mój narzeczony, który ma suchą spierzchnięta skórę, zero zregenerowania. Użył Isany efekt rewelacyjny.
Więcej chyba nie muszę pisac. wogóle jestem w szoku, że Iwostin jak na markę apteczną ma takie kiepskie składy.
W masce, kremie do twarzy parabeny x4, parafina na 3 miejscu. Szok!
-Collistar Tallaso Scrub salts.
Jego brat z trzcina cukrową bardzo mi odpowiada, wręcz to mój hit peelingowy.
Pisałam o nim w poprzednim denku
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2012/12/moje-mega-denko-ciao-twarz-kolorowka.html
W tym nie odpowiada zapach, który kojarzy mi się z naftaliną :(
Na szczęście maiłam miniaturę 50ml.
Cena za 700g -ok.200.00
Ale warty jest tej ceny.
-Clarins Body Shaping koncentrat wyszczuplający który dodaje się do dowolnego balsamu.
Powiem tak, nie jest tragiczny efekt delikatny był. ale wcześniej miałam preparaty wyszczuplające z Collistara i niestety Clarins wypada przy nim blado.
Preparat kupuje się w opakowaniu 2x25ml.
Ja miałam tylko jedną fiolkę. Hmm... może za mało go zużyłam.
Ale i tak kocham Clarinsa ;)
Wykończyłam również moje perfumki Gucci o których pisałam w ulubieńcach.
Może kiedyś do nich wrócę, bo zapach jest fany. ale kobieta zmienną jest ;)
Teraz mam ochotę na Burberry Body wodę perfumowaną.
"-Gucci by Gucci 75ml woda perfumowana. Perfumy które czekały na swój powrót. Używałam ponad 1,5 roku temu. Najpierw miałam wodę toaletową, zużyłam całą 75ml. Potem kupiłam wodę perfumowana, używałam i odstawiłam. Może dlatego, że mam kilka butelek perfum które używam w zależności od nastroju.
Ciepły, słodki bardzo seksowny zapach. Ale nie duszący ani mdlący. idealnie nadaje się na co dzień w chłodne dni. Czyli teraz idealny. Pięknie utrzymuje się na skórze."
Ta się przedstawia pierwsza część mojego denka :)
Ponieważ z końcem roku pokończyło mi się sporo kolorówki i pielęgnacji więc będzie podzielone aby było w miarę przejrzyście.
Jestem w szoku , bo dzięki akcji denko widzę ile tego zużywam.
Hmmm... kolorówkę zużywam wspólnie z moimi klientkami, dlatego idzie mi tego naprawdę sporo. Ale kocham swoją pracę :-)))
Zrobiłam zbiorcze zdjęcie zużytych rzeczy.
Pielęgnacja:
Twarz: 3 hity i 3 buble
HITY:
-Avene -woda termalna - najlepsza na świecie! Polecam
Tym razem miałam mniejszą 150ml koszt ok,25.00 ale jak kupowałam w promocji
Zawsze wybieram 300ml ale 150ml jest wygodniejsze do kufra i w podrózy.
Są jeszcze wersje 50ml
-Clarins Bi-Serum Anti Solei 30ml Podwójne nawilżające serum. Clarinsa kocham miłością dozgonną :)
Przerobiłąm wszystko dla swojej skóry i teraz go zdradzam z innymi markami. Ale wiem, że zawsze mogę do niego wrócić i na nim polegać.
Cudowny kosmetyk dla skóry suchej i odwodnionej. Stosowałam na noc.
Koszt ok.215.00
-Clarins Lip Balm Hydraquench 15ml. Cudowny balsam nawilżający do ust o delikatnym odcieniu różu.
Genialnie nawilża,regeneruje, koi usta. Długo się utrzymuje.
Koszt ok.85.00
BUBLE:
-Biotherm Biousource pianka do demakijażu dla skóry suchej z mnerałami.
Na szczęście dostałam ten produkt, bo gdybym kupiła pełnowymiarowy produkt z aponad 100.00 to bym się zdenerwowała. Kiedyś miałampianke Clarinsa do skóry suchej z masłem shea, byłą cudowna. A wysuszyła mi buzię. Po chwili jak nie nałożyłąmkremu to czułam się "zliftingowana" na maksa. Miałam pojemnośc 50ml.
Zużyłam część, Resztę wykorzystałam do mycia rąk.
-Biochemia Uroda serum z witamina C.
Pisałam o zakupach na stronie Biochemii tutaj
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2012/10/biochemia-uroda-w-poszukiwaniu.html
Jedyne co mogę powiedzie co tym serum że ma dziwny zapach niby śliwkowy bo ma taki dodatek i mi podrażniło buzię, żadnego więcej efektu nie widziałam.
-Płyn micelarny AA ultra nawilżanie 200ml.
Powiem tak, jak drugi płyn z tej linii odżywianie dla skóry suchej mi pasuje to tej jest beznadziejny.
Kiepsko zmywa, rano potrafił mnie zapchać a u mnie o to trudno bo mam skórę suchą.
Więcej go nie kupię
Zdjęcie tego produktu jest w części pielęgnacji ciała, jakoś tam mi się zawieruszył.
Ciało:
I tutaj tak się złożyło, że są 3 hity i 3 bubelki.
HITY:
-Bioderma Sensibio Deo roll on 50ml
Miałam sporo antyperspirantów ale ten zakupie po raz 3. Rewelacyjny według mnie.
Nakładam go bezpośrednio po depilacji pod pachy nic nie podrażnia, nie sczypie, nie uczula. Świetnie antyperspiruje cały dzień. Ma delikatny zapach.
Kupuje w promocji w Super Pharam za ok.30.00. Normalna cena ok.45.00
-Lirene Kusząca gruszka 200ml. Nowa propozycja od DR.Ireny Eris. Biorąc rano prysznic myślami przenosiłąm się do letniego ogrodu pełnego gruszek. Cudowny zapach :)
-Palmers Cocoa Butter 400ml Bezzapachowy nawilżajacy balsam do ciała na bazie masłą kakaowego i wit.E
Cudowny, mam już 3 butlę. Kupuję zawsze bezzapachowy bo jego brat bliżniak za słodko mi pachnie a ja nie przepadam za takimi zapachami.
Genialnie nawilża, natłuszcza, ożywia skórę. W lecie mam wrażenie że przyspiesza opalanie.
Ma jasno żółty kolor, jest mega wydajny.
Kupuję w aptece internetowej przez allegro, płace ok.26.00 POLECAM!!!
BUBELKI:
-Iwostin krem do rąk spf10.
W porównaniu z Isaną z 5% Urea, ten który kosztuje 5 x więcej jest beznadzieny.
Stosował go mój narzeczony, który ma suchą spierzchnięta skórę, zero zregenerowania. Użył Isany efekt rewelacyjny.
Więcej chyba nie muszę pisac. wogóle jestem w szoku, że Iwostin jak na markę apteczną ma takie kiepskie składy.
W masce, kremie do twarzy parabeny x4, parafina na 3 miejscu. Szok!
-Collistar Tallaso Scrub salts.
Jego brat z trzcina cukrową bardzo mi odpowiada, wręcz to mój hit peelingowy.
Pisałam o nim w poprzednim denku
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2012/12/moje-mega-denko-ciao-twarz-kolorowka.html
W tym nie odpowiada zapach, który kojarzy mi się z naftaliną :(
Na szczęście maiłam miniaturę 50ml.
Cena za 700g -ok.200.00
Ale warty jest tej ceny.
-Clarins Body Shaping koncentrat wyszczuplający który dodaje się do dowolnego balsamu.
Powiem tak, nie jest tragiczny efekt delikatny był. ale wcześniej miałam preparaty wyszczuplające z Collistara i niestety Clarins wypada przy nim blado.
Preparat kupuje się w opakowaniu 2x25ml.
Ja miałam tylko jedną fiolkę. Hmm... może za mało go zużyłam.
Ale i tak kocham Clarinsa ;)
Wykończyłam również moje perfumki Gucci o których pisałam w ulubieńcach.
Może kiedyś do nich wrócę, bo zapach jest fany. ale kobieta zmienną jest ;)
Teraz mam ochotę na Burberry Body wodę perfumowaną.
"-Gucci by Gucci 75ml woda perfumowana. Perfumy które czekały na swój powrót. Używałam ponad 1,5 roku temu. Najpierw miałam wodę toaletową, zużyłam całą 75ml. Potem kupiłam wodę perfumowana, używałam i odstawiłam. Może dlatego, że mam kilka butelek perfum które używam w zależności od nastroju.
Ciepły, słodki bardzo seksowny zapach. Ale nie duszący ani mdlący. idealnie nadaje się na co dzień w chłodne dni. Czyli teraz idealny. Pięknie utrzymuje się na skórze."
Ta się przedstawia pierwsza część mojego denka :)
5 stycznia 2013
HAUL: Alverde - twarz, ciało oraz żel Balea
No i znowu pod wpływem blogowych koleżanek zrobiłam zakupy :)
Bo mojego koszyczka wpadły polecane i zachwalane produkty Alverde i jeden rodzynek Balea.
Przeczytałam gdzieś , że kosmetyki Balea są produkowane przez koncern który produkuje Nivea i moja chęć do ich zakupu osłabła. Wybrałam tylko jeden produkt do przetestowania.
Zakupy robiłam na allegro.
Za wszystko razem z przesyłką zapłaciłam 130,34
Przesyłka przyszła ekspresowo z dnia na dzień. W prezencie dostałam dużą ekologiczna torbę.
Bo twarzy zakupiłam:
-ALVERDE wygładzający olejek do twarzy dzika róża
-ALVERDE dwufazowy płyn do demakijażu
-ALVERDE pianka do mycia twarzy sensitive
Do ciała zakupiłam:
-ALVERDE relaksujący olejek dzika róża-rokitnik
-ALVERDE masło do ciała szczęśliwa mama - malwa
-ALVERDE żel pod prysznic wiśnia-chai NEW
-BALEA żel pod prysznic wiśnia-migdał NOWOŚĆ
Po testuję i podzielę się swoimi odczuciami, czy rzeczywiście te kosmetyki są tak fajne.
Coś w szczególności Was zaciekawiło o czym miałabym napisać w pierwszej kolejności?
Jeżeli znacie te produkty i ich używałyście podzielcie się swoją opinia pod postem.
Bo mojego koszyczka wpadły polecane i zachwalane produkty Alverde i jeden rodzynek Balea.
Przeczytałam gdzieś , że kosmetyki Balea są produkowane przez koncern który produkuje Nivea i moja chęć do ich zakupu osłabła. Wybrałam tylko jeden produkt do przetestowania.
Zakupy robiłam na allegro.
Za wszystko razem z przesyłką zapłaciłam 130,34
Przesyłka przyszła ekspresowo z dnia na dzień. W prezencie dostałam dużą ekologiczna torbę.
Bo twarzy zakupiłam:
-ALVERDE wygładzający olejek do twarzy dzika róża
-ALVERDE dwufazowy płyn do demakijażu
-ALVERDE pianka do mycia twarzy sensitive
Do ciała zakupiłam:
-ALVERDE relaksujący olejek dzika róża-rokitnik
-ALVERDE masło do ciała szczęśliwa mama - malwa
-ALVERDE żel pod prysznic wiśnia-chai NEW
-BALEA żel pod prysznic wiśnia-migdał NOWOŚĆ
Po testuję i podzielę się swoimi odczuciami, czy rzeczywiście te kosmetyki są tak fajne.
Coś w szczególności Was zaciekawiło o czym miałabym napisać w pierwszej kolejności?
Jeżeli znacie te produkty i ich używałyście podzielcie się swoją opinia pod postem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)