24 października 2013

M·A·C prezentuje: STROKE OF MIDNIGHT - cz2


Dzisiaj prezentuje Wam 2 część kolekcji świątecznej MAC.
O pierwszej pisałam tutaj:
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2013/10/mac-prezentuje-stroke-of-midnight-mega.html
A więc zaczynamy:)


STROKE OF MIDNIGHT

EYE SHADOW X 5 COMPACT

Kiedy zegar wybije dwunastą, zacznie się noc… kolekcja cieni do powiek M•A•C Stroke of Midnight upiększy oczy upojnym lookiem, zaprojektowanym na każdą okazję. Trzy limitowane zestawy, a w nich 5 idealnie dobranych kolorów w odcieniach: Warm, Cool i Smoky. Błysk perły z połyskiem, matowy róż i lśniący metalik w ulubionym przez M•A•C przyszronionym, satynowym, welwetowym, matowym i połyskującym wykończeniu.



STROKE OF MIDNIGHT EYES/COOL

Fair Sex lekki zimny róż (frost)
Deception zimne złoto z brązem (frost)
Romance Me ciepła śliwka ze złota perłą (lustre)
Shadowy Lady ciemny fiolet (matte)
Frisco pastelowy róż (matte)

Sugerowana cena detaliczna: 179 PLN



STROKE OF MIDNIGHT EYES/WARM

Femme Fi zimne kremowe złoto (veluxe pearl)
Amber Lights brzoskwiniowy brąz z połyskiem (frost)
Socialite ciepła miedź (satin)
Mulch brąz z brązową perłą (velvet)
Midnight Hour ciemna śliwka (velvet)

Sugerowana cena detaliczna: 179 PLN



STROKE OF MIDNIGHT EYES/SMOKY

Chillproof zimna biel (frost)
Retrospeck delikatny beż (lustre)
Gaelic Gold metaliczne złoto (veluxe pearl)
Well Put Together czerń ze złotem (velvet)
Carbon głęboka czerń (matte)

Sugerowana cena detaliczna: 179 PLN




FACE KIT

Palety do twarzy M·A·C Stroke of Midnight Face Palettes zawierają wszystko to, czego potrzebujesz… od świtu do zmierzchu. Kompletny makijaż zawiera: trzy odcienie cieni do powiek, jeden puder brązujący lub puder w kamieniu, dwa rodzaje szminek i kredkę do oczu. Połączenie koloru cielistego z głębokim brązem i perłowymi różami w zestawie WARM, zapewni zniewalający wygląd, ze szczyptą blasku. Paleta wyrafinowanych cieni COOL, rozpala kolorami: ciemnego fioletu, fiołkowym różem i szarymi niebieskościami, których nie da się nie zauważyć!




STROKE OF MIDNIGHT FACE PALETTE/COOL

Scene Eye Shadow niebiesko - szary (satin)
All Races Eye Shadow zimny ciemno-szary (matte)
Magic Moor Eye Shadow ciemna śliwka z perłą (veluxe pearl)
Sparkling Rosé Iridescent Pressed Powder delikatny róż z dodatkiem złota
Ebony Eye Kohl intensywna czerń
Sublime Pleasure Lipstick kremowy fiołkoworóżowy (lustre)
Romantically Inclined Lipstick kremowa śliwka (cremesheen)

Sugerowana cena detaliczna: 225 PLN



STROKE OF MIDNIGHT FACE PALETTE/WARM

Tenderly Eye Shadow przyszroniony ciepły róż (frost)
Showstopper Eye Shadow ciemny brąz (matte)
After Dusk Eye Shadow kolor różany z połyskiem perły (veluxe pearl)
Golden Bronzing Powder złoty beż z połyskiem
Coffee Eye Kohl intensywny brąz
Myself Lipstick brudny fiolet z perłą (lustre)
Love Talk Lipstick cielisty (cremesheen)

Sugerowana cena detaliczna: 225 PLN



M∙A∙C AIDS FUND OFFERINGS

Dziewczyna z VIVA GLAM powraca! Fantastyczna, szykowna i skandalicznie boska. Elektryzujący RuPaul, twarz VIVA GLAM w 1994 roku, powraca podpisując się pod seksownym wydaniem czerwonej szminki oraz nowego błyszczyka w odcieniu burgunda… Każda złotówka (za wyjątkiem podatku VAT) przeznaczona jest dla kobiet, mężczyzn i dzieci dotkniętych wirusem HIV/AIDS.


STROKE OF MIDNIGHT/VIVA GLAMOROUS

VIVA GLAM I Lipstick intensywny burgund (matte)
VIVA GLAM I Lipglass intensywny burgund

Sugerowana cena detaliczna: 179 PLN




KIDS HELPING KIDS GREETING CARDS
Sugerowana cena detaliczna: 31 PLN

KIDS HELPING KIDS GIFT TAGS

Sugerowana cena detaliczna: 31 PLN

M·A·C prezentuje: STROKE OF MIDNIGHT. Mega gigantyczna kolekcja świąteczna!!! Genialne zestawy... cz.1

Już od 1 listopada( w sklepach od 2.11) pojawią się jak co roku mega gigantyczne kolekcje świąteczne.
Jak ja je uwielbiam:) Jak co roku MAC zaskakuje nas pięknymi opakowaniami.
Kolekcja będzie w salonach przez listopad i grudzień, ale proponuję zakupić ją szybko bo jak co roku schodzi jak świeże bułeczki:)
Postaram się Wam ją przedstawić, podzielę to jak zwykle na kilka postów bo można dostać oczopląsu.
Kolekcja jest świetna na prezenty pod choinkę ale również dla tych z Was które chcą poznać produkty MAC. W zestawach sa w mniejszych pojemnościach i w niższych cenach.
Według mnie jest to super oferta do poszerzenia wiedzy o produktach MAC i proszę się nie smucić , ze mniejsze pojemności, kosmetyki MAC są mega wydajne :)
Zapraszam na pościk :)


M·A·C prezentuje:

STROKE OF MIDNIGHT



Kosmetyczka Lip Bag zawiera produkty do makijaż ust - wystawne odcienie szminek, błyszczyków oraz kredek do ust z serii Cremesheen. Dostępne w 2 odcieniach: fioletowym i cielistym.


LIP LOOK BAG



STROKE OF MIDNIGHT LIP BAG/NUDE

Softly Lit Cremesheen Glass stonowany beż z połyskiem różu (cremesheen)
Creme d’ Nude Lipstick blady, brzoskwinowy beż (cremesheen)
Boldly Bare Lip Pencil brudna czerwień

Sugerowana cena detaliczna: 150 PLN


STROKE OF MIDNIGHT LIP BAG/VIOLET

Art of Seduction Cremesheen Glass zimny cielisty ze złotą perłą (cremesheen)
Dark Deed Lipstick krwista czerwień (amplified)
Vino Lip Pencil intensywna purpura

Sugerowana cena detaliczna: 150 PLN




EYE LOOK BAG

Kosmetyczka Eye Bag z kolekcji M·A·C Stroke of Midnight zawiera: tusz In Extreme Dimension Lash, Fluidline, cień do powiek Paint Pot oraz pędzelek z podwójnymi końcówkami. Zestaw jest dostępny w 3 kolorach: cielistym, fioletowym i złotym.



STROKE OF MIDNIGHT EYE BAG/NUDE

Utterly Becoming Paint Pot kremowy beż
In Extreme Dimension Lash czerń
Past Twilight Fluidline ciemna śliwka
209 Eye Liner/239 Eye Shader pędzelek z podwójnymi końcówkami

Sugerowana cena detaliczna: 225 PLN


STROKE OF MIDNIGHT EYE BAG/GOLD

Genuine Treasure Paint Pot antyczne złoto
In Extreme Dimension Lash czerń
Blitz & Glitz Fluidline intensywna czerń ze złotą perłą
209 Eye Liner/239 Eye Shader pędzelek z podwójnymi końcówkami

Sugerowana cena detaliczna: 225 PLN



STROKE OF MIDNIGHT EYE BAG/VIOLET

Frozen Violet Paint Pot przyszroniona srebrna purpura
In Extreme Dimension Lash czerń
Blacktrack Fluidline solidna czerń
209 Eye Liner/239 Eye Shader pędzelek z podwójnymi końcówkami

Sugerowana cena detaliczna: 225 PLN



BRUSH KIT

Osiągnij nieskazitelny i profesjonalny rezultat, korzystając z zestawów pędzli: Mineralize, Essentials oraz Smoky Eye. Efekt? Będziesz chciała więcej…


STROKE OF MIDNIGHT BRUSH KIT/MINERALIZE – zestaw pędzli do nakładania produktów mineralnych:

287SE Duo Fibre Eye Shadow Brush
286SE Duo Fibre Tapered Blending Brush
159SE Duo Fibre Blush Brush
187SE Duo Fibre Face Brush

Sugerowana cena detaliczna: 239 PLN



STROKE OF MIDNIGHT BRUSH KIT/ESSENTIALS – zestaw pędzli do twarzy i oczu:

217SE Blending Brush
239SE Eye Shader Brush
212SE Flat Definer Brush
193SE Angled Foundation Brush
168SE Large Angled Contour Brush

Sugerowana cena detaliczna: 239 PLN



STROKE OF MIDNIGHT BRUSH KIT/SMOKY EYE – zestaw pędzli do makijażu oczu:

211SE Pointed Liner Brush
266SE Small Angle Brush
214SE Short Shader Brush
219SE Pencil Brush
227SE Large Fluff Brush

Sugerowana cena detaliczna: 239 PLN




RETAILER EXCLUSIVE

Kompozycja odcieni różu stworzy noc, którą będziesz długo pamiętać. Zestaw Lip i Cheek Bag z kolekcji M·A·C Stroke of Midnigh.
W pakiecie znajdują się: pomadka w odcieniu kremowego różu, błyszczyk w kolorze delikatnego różu oraz lśniący róż do policzków, małe lusterko oraz pędzelek 129 SE. Całość zapakowana w czarną z białymi elementami, gładką w dotyku i złotym zamkiem błyskawicznym kosmetyczkę… dostępną tylko w sklepach M·A·C.


STROKE OF MIDNIGHT LIP AND CHEEK BAG/PINK

Formal Powder Blush róż
How Darling! Lipstick kremowy róż (cremesheen)
Soft Spoken Lipglass delikatny róż
129SE Powder/Blush Brush – pędzelek do różu
Lusterko

Sugerowana cena detaliczna: 250 PLN




M∙A∙C STORES ONLY

Kompozycja koralowych odcieni stworzy nastrój nocy, którą będziesz długo pamiętać dzięki zestawom Lip i Cheek Bag z kolekcji M·A·C Stroke of Midnight.
W pakiecie znajdują się: pomadka w odcieniu ciepłej czerwieni, błyszczyk w kolorze złota oraz lśniący, brzoskwiniowy róż do policzków, małe lusterko oraz pędzelek 129 SE. Całość zapakowana w gładką w dotyku, czarną z białymi elementami i złotym zamkiem błyskawicznym kosmetyczkę… dostępną tylko w sklepach M·A·C.


STROKE OF MIDNIGHT LIP AND CHEEK BAG/CORAL

Margin Powder Blush brzoskwinia ze złotym połyskiem
Night to Remember Lipstick ciepła czerwień (cremesheen)
Pure Sophistication Lipglass złoto
129SE Powder/Blush Brush – pędzel do różu
Lusterko

Sugerowana cena detaliczna: 250 PLN



STROKE OF MIDNIGHT/GROOMING KIT

Bądź zadbana wręcz wymuskana i gotowa na wszystko. Wyrzeźbione brwi, wymodelowane rzęsy i idealne paznokcie – aby dobrze wyglądać należy się do tego dobrze przygotować. Zestaw M·A·C Stroke of Midnight Grooming Kit zawiera: pęsetę, podwójny grzebyk do brwi, pilniczek do paznokci i wąskie lusterko.
Wszystko zapakowane w eleganckie etui przystosowane do podróży. Dostępne tylko w salonach M·A·C.


Lusterko
Duo Lash Comb/Brow Brush – podwójny grzebyk do brwi
Manicure File – pilniczek do paznokci
Tweezers/Slant - pęseta

Sugerowana cena detaliczna: 225 PLN


I jak podoba się Wam pierwsza część zestawów świątecznych od MAC? Co chciałybyście dostać od Św.Mikołaja :)

19 października 2013

Czy im droższy kosmetyk tym lepszy? Logo marki a jakość.


Zdjęcia są własnością firm kosmetycznych, pochodzą z internetu.


Do napisania dzisiejszego posta skłoniły mnie min. moje klientki na lekcjach makijażu i podczas zakupów.
Ponieważ bardzo często słyszę pytanie czy np. Dior jest taki genialny bo jest tak znany i tyle kosztuje i warto go kupić?
Hmmm... :)
Przedstawię Wam mój pogląd oparty na mojej 9 letniej pracy w branży kosmetycznej.
Mam nadzieję, że nikogo nie urażę swoją opinia , jak np. napiszę, że nie lubię danej marki :)
Mi jest zdecydowanie prościej poruszać się w gąszczu kosmetyków bo sama kupiłam ich miliony i przetestowałam na swojej buzi i na klientkach.

Mam jedną zasadę, zanim pomaluję czymś nowym klientkę najpierw testuję to na sobie, nawet jeżeli kupię za ciemny podkład ( a ja jestem bladziochem) to nakładam go wtedy jak zostaję cały dzień w domku.

W perfumeriach mamy kosmetyki massmarketowe - Loreal, Isa Dora, Bourjous... selektywne Dior, Chanel. Guerlain, YSL... a także marki profesjonalne MAC, Bobbi Brown, Smashbox, Make Up For Ever...

Z markami najtańszymi drogeryjnymi czyli Bell, Pierre Rene, Joko... nie za dużo mogę powiedzieć bo ich po prostu nie używałam.
Mam w swoim kufrze z tańszych marek Inglota, Catrice ale to temat na innego posta.

Swoją pracę makijażową zaczynałam dla Loreala i w moim kufrze przez 5 lat królowała ta marka oraz Maybelline, -bo to jeden koncern.
Kupowałam wtedy również kosmetyki IsaDory, Bourjous bo bardzo dużo jeżdziłam z pokazami po perfumeriach w całym województwie lubelskim. A jak same wiecie wyjść bez zakupów... ;)
Pracowałam równocześnie w małej perfumerii więc kosmetyki otaczały mnie cały czas.

Potem jak przeniosłam się do Warszawy testowałam również kosmetyki Lancome bo miałam do nich dostęp i zastanawiałam się nad zmianą marki, ale zostałam w L'orealu.

Pamiętam że moje pierwsze kosmetyki które sobie kupiłam kiedy byłam w szkole średniej był to podkład z L'oreala rozświetlający Translucide i cienie poczwórne IsaDora. Wydałam wtedy ok.150,00 gdzie dla 16 latki był to majątek a było to ponad 15 lat temu :)

Potem zaczęłam pracować dla marki Nouba. Miałam również pod sobą marki Deborah, BeYu.
Pracowałam wtedy we wszystkich warszawskich Douglasach, dzięki którym miałam dostęp do wszystkich marek.
W moim kufrze pojawiły się kosmetyki marek dla których pracowałam oraz weszłam wtedy również w marki selektywne.

Na początku pamiętam miałam świra na punkcie Chanel(przetestowałam chyba wszystko). Potem była miłość do Guerlain.
Z racji tego iż byłam codziennie w pracy mogłam się wymalowywać po łokcie wszystkim i testować.
Mój kufer zaczął się powiększać.

Wtedy zaczęłam się zastanawiać jak się ma cena do jakości :)
Wiedziałam oczywiście doskonale że my płaciły ułamek za kosmetyk a reszta jest to reklama,opakowanie, pozycja marki, gwiazdy które ją reklamują.
Po przetestowaniu całego mnóstwa kosmetyków zaczęła się tworzyć lista ulubieńców i anty listy.
Czy kupując podkład za 200,00 czy cienie za 239,00 ma to sens?
Niestety nie zawsze.

Ja wychodzę z założenia że są kosmetyki na które warto więcej zainwestować jeżeli oczywiście możemy sobie na to pozwolić ale nie za wszelką cenę.
Pamiętam jak pierwszy raz kupiłam swój selektywny tusz do rzęs Lancome. Wydałam chyba ok.120,00 było to jeszcze w Galerii Centrum.
Jaka była moja radość ale tylko do czasu kiedy się nim pomalowałam i stwierdziłam że tusz Loreala jest lepszy i kosztuje 3 razy mniej.

Jest coś takiego, że firmy sprzedają nam marzenia, odrobinę luksusu.
Bo szybciej kupimy sobie kosmetyk Chanel za 200,00 niż torebkę za 6,000.

Pamiętam jak miałam pokazy makijażu Nouba w jednym z Douglasów. Miałam zapisane klientki selektywne.
Które wydawały dość dużo na kosmetyki. Nie za bardzo znały markę Nouba, pomimo, że była na wyłączność Douglasa.
Pytały się o markę i ile kosztuje. Trochę się dziwiłam na początku, że pytają o cenę skoro na samym poczatku opowiadały jakich to marek nie używają.
Kiedy odpowiedziałam że np. podkład to wydatek 119,00 pomadka 89,00 itd.
Panie stwierdzały że jest za tania no i te czarne zwykłe opakowania są mało luksusowe.
Prosiły mnie po makijażu abym dobrała im podobne kolory z droższych marek.
Myślałam, wtedy że wyjdę z siebie i stanę obok!
Nie pomagały tłumaczenia że w marce profesjonalnej nie płaci się za opakowanie tylko za środek.
Śmiałam się że zakleję napisy to kupią ;)
Ale znalazłam swój sposób, wystarczyło powiedzieć że jest to marka niszowa- unikatowa ;)
Mogłabym tu przytaczać wiele różnych opowieści.

Ale wracając do pytania czy warto wydawać tyle na kosmetyki?

Czym się kierujemy podczas zakupów kosmetyków i skupmy się tylko dzisiaj na kolorówce.
Kiedy wchodzimy do perfumerii pod wpływem impulsu i same nie wiemy czy coś chcemy to według mnie wszystko zależy od konsultantki, jak sprzedaje nam produkt, jak go zaprezentuje,jak pobudzi nasza wyobrażnię i czy stwierdzimy że muszę go mieć bo bez niego nie wyobrażam sobie mojego życia ;)
Kupujemy wtedy impulsywnie, nasze endorfinki szaleją a kiedy wracamy do domu zastanawiamy się czy rzeczywiście był sens wydawać tyle.

Według mnie są produkty na które warto wydać więcej. Jest to podkład, korektor, puder.
Możemy również zainwestować w porządna paletę cieni matowych-satynowych do makijażu dziennego oraz róż.

Ale nigdy bym nie dała np.ponad 100,00 za kredkę do brwi, oczu, konturówkę do ust, lakier do paznokci, błyszczyk-pomadkę(chyba że były to unikatowy kolor)

Wiem, ze panie kupują pomadki, błyszczyki i wydaja na nie po 150,00.
Dlaczego? Bo jest to kosmetyk który najczęściej wyjmują z kosmetyczki aby poprawić usta.
Kupują go nie dla trwałości tylko dla opakowania aby koleżanki mogły zobaczyć, " o ma pomadkę Dior :)"

Ja od ponad 2 lat jestem prawie całkowicie zMACowana :)
Kocham tą markę za wybór kolorów- konsystencje, jakość, trwałość... :)
Zresztą moje klientki jak ją poznają podczas lekcji makijażu to obdarzają takim samym uczuciem.
Mam w swoim kufrze również trochę innych kosmetyków.

Z marek selektywnych wybieram Chanel, Guerlain, Yves Saint Laurent, Givenchy, Helena Rubinstein.
Mam swoje sprawdzone i ulubione produkty do których zawsze wracam.
Cenię te marki za jakość.
Nie powiem, że te marki mają wszystko super, bo zdarzają się troszkę gorsze produkty ale na cała szafę jest ich na szczęście tylko kilka.

Czasami jak wydaję ponad 200,00 na poczwórne cienie Chanel które mają 1,2 g!!! To się zastanawiam czy warto i po co je kupuję, skoro 1 cień MAC(który jest świetnej jakości i mam ich bardzo, bardzo dużo) ma 1,5g i kosztuje 53,00
Czyli w MAC za 4 cienie zapłacę tyle samo tylko będę miała ich aż 6 g a w Chanel 1,2g.

Jest to chyba ta magia marki:)
Ale na usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że mój ukochany puder z Chanel ma aż 30g!!! i kosztuje 200,00.
Gdzie inne firmy selektywne w tej cenie dają nam maks 10g.

Są tez marki których niestety nie darzę miłością
Na pierwszym miejscu plasuje się... Dior.
Żeby nie być gołosłownym i powiedzieć nie lubię bo nie lubię, podeprę to argumentami.
Nie wątpię że Dior tez ma czar tak jak Chanel i poniekąd kupujemy marzenia.
Ale ja obok tych marzeń chciałabym aby produkt był dobry jakościowo.

Z Diora miałam podkłady, puder sypki, korektor, róż,bronzer, pomadki,błyszczyki i oczywiście cienie.
Niestety używałam trochę i szły te kosmetyki w świat.
Dla mnie cena nie jest adekwatna do jakości.
Gdyby ktoś pozaklejał logo firmy to postawiłabym te kosmetyki na półce massmarketowej obok Loreala.
Dla mnie Dior ma tandetne wykończenie. Zero klasy i elegancji.
Pamiętam jak dziewczyny w perfumerii żartowały sobie że Diora kupują bogate Rosjanki które lubią blichtr i tandetę.
W swoim kufrze z Diora mam cienie i nie pytajcie mnie dlaczego.
Może dlatego że jestem cieniomaniaczką ;)

Pudełka tych cieni maja jakąś magiczną moc lub magnes że przyciągają wzrok.
Tylko po zakupie przeważnie u mnie leżą lub używam ich od czasu do czasu do makijażu wieczorowego, kiedy chcę aby był blask tzn.perlistość.
Klientki na lekcjach są zszokowane, że mówię że te cienie nie nadają się do dziennego makijażu.
Wtedy pada zdanie"Ale przecież to Dior"
No właśnie :(
W ramach uratowania palety proszę do dokupienie matowych, satynowych cieni aby klientka mogła cieni z Diora rówież użyć, do rozświetlenia wew,kącika oka :)

Pamiętam jak pracowałam na Douglasach, poznałam wtedy Krzysia , który wielką miłością darzył Diora. Chciał strasznie dla nich pracować i długa o to się starał aż mu się udało.
Drugą osobą która kocha Diora jest Aga. Można powiedzieć, że Dior to całe jej życie :)
Kiedy czasami ich widzę w perfumerii z jaką pasją opowiadają i sprzedają te kosmetyki, uśmiecham się od ucha do ucha i zastanawiam się czy firma zdaje sobie sprawę jakie skarby mają :)

Kolejnymi dwoma markami których nie lubię jest Lancome i Clinique.
Nie rozumiem skąd w Polsce taki szał na Clinique skoro w Stanach jest to pólka massmarketowa a u nas selektywna.
Dla mnie te kosmetyki nie mają nic wspólnego z naturą, delikatnością. Wystarczy poczytać ich składy ;)
To, że się u nas sprzedają to zasługa reklamy,giftów i konsultantów w białych fartuchach :)

Lancome to dla mnie po prostu L'oreal, tylko droższy.
Pamiętam jak pracowałam dla L'oreala, byłam w perfumerii Marionnaud. Pokazuję klientce błyszczyk Glam Shine który zmienił aplikator na serduszkowy z dziurką. A Pani zbulwersowana mówi, jak firma może naśladować i kopiować Lancome ?!
Hmmm... tylko niestety jest na odwrót. Bo najpierw ten aplikator został wypuszczony w Lorealu tak jak i sporo innych kosmetyków.
Najpierw jest coś w massmarkecie a potem jak się sprzeda to idzie do marki selektywnej i płacimy 2-3 razy drożej.

Podsumowując mój wywód :)Choć mogłabym pisać i pisać :)

Mam nadzieję, że nikt nie poczuł się dotknięty moją opinią. Są to tylko moje wnioski które wyraziłam i starałam się poprzeć argumentami.

Jeżeli jest nas stać możemy wydawać mnóstwo pieniędzy na marki selektywne.

Jeżeli kupujemy z gową to kupimy jedne rzeczy droższe a np.kredki, błyszczyki ect.z półki massmarketowej.

Jeżeli mamy skromniejszy budżet ale chce coś z selektywu to wybierzmy coś co nosimy cały dzień na buziaku na dużej płaszczyznie np.podkład, puder.

Jeżeli nas nie stać, kupujmy kosmetyki massmarketowe np. L'oreal one naprawdę są bardzo dobre.


Zapraszam do dyskusji pod postem, chętnie poznam Wasze zdanie :)
Na jaki kosmetyk jesteście w stanie wydać wszystkie swoje pieniądze :)