makijaż ślubny warszawa, profesjonalny makijaż Warszawa , makijaż dzienny Warszawa, makijaż wieczorowy Warszawa, makijaż Warszawa , wizażystka Warszawa , makijażystka Warszawa , wizażystka Kasia Pietruszka, indywidualne lekcje makijażu Warszawa, nauka makijażu Warszawa, analiza kolorystyczna Warszawa
10 grudnia 2012
Zestaw 2 tuszy Maybelline prawie za darmo w Biedronce...
Wczoraj wracając ze spaceru z psem zaszliśmy na chwilę do Biedronki.
Podchodząc już do kasy zobaczyłam stend wokół którego kłębiły się Panie.
Nie byłabym sobą gdybym nie podeszła jak widzę jakąś kolorówkę ;)
Z okazji świąt firmy wrzucają ciekawe okazje, których nie ma na co dzień.
Tym razem Maybelline wrzucił 2 zestawy: w jednym 2 tusze, w drugim tusz i błyszczyk oraz lakiery.
Pewnie bym nie kupiła tych kosmetyków bo nie są mi potrzebne do szczęścia ale cena mnie przekonała :)
Kupiłam zestaw z 2 tuszami i lakier.
Tusze kosztowały 16,90 a lakier 8,90
W zestawie są 2 tusze:
-Lash Stiletto Volume - sexy objetość, spektakularne wydłużenie
6,8ml czarny
Opis producenta:
"Maybelline Lash Stiletto Volume to tusz do rzęs, który nadaje im teatralną długość przy maksymalnym pogrubieniu. Ten kosmetyk od swojego pierwowzoru różni się tym, że oprócz niezwykłego wydłużenia, dodaje objętości rzęsom. A to wszystko, dzięki połączeniu unikalnej szczoteczki Plum&Strech ze specjalną formułą zawierającą pro-witaminę B5.
cena - 29 zł"
-Volum Express - klasyczny, 3x pogrubiający
10ml czarny
Opis producenta:
"Maybelline Volum' Express Ultra Volume to maskara pogrubiająca rzęsy o specjalnie opracowanej formule zawierającej unikalny kompleks składników znacznie pogrubiających rzęsy. Tusz nie skleja rzęs, a ponadto wzbogacony jest o delikatne, roślinne woski, które skutecznie odżywiają rzęsy, pozostawiając je w dobrej kondycji Opatentowana szczoteczka nie pozostawia grudek.
Cena ok.25,00 "
-Lakier Colorama
Lakiery do paznokci są w różnych kolorach. Ja wybrałam granat z drobinką.
Maybelline Colorama nr.80
Jeżeli jesteście zainteresowane zakupem dla siebie lub jako prezent pod choinke to radze się pośpieszyć bo zestawy schodzą jak świeże bułeczki ;)
9 grudnia 2012
Czy tańsze znaczy gorsze? Zakupy Alterra, Isana, Rival de Loop
Przyznam się Wam szczerze, że kiedyś nie spojrzałabym na tanie kosmetyki a szczególnie na marki własne.
Tak, tak jestem snobką kosmetyczną ;)
Ale że pracuje już 9 lat w zawodzie i przetestowałam mnóstwo drogich kosmetyków, zaczęłam się zastanawiać czy kupowanie wszystkich drogich rzeczy ma sens?
Przecież są kosmetyki na które nie muszę wydawać dużo pieniędzy.
Kiedy chciałam kupić coś tańszego nie za bardzo wiedziałam co jest ok i niestety mój snobizm zwyciężał lub jak miałam kupić coś tańszego to był to zazwyczaj produkt reklamowany.
Ale od kiedy jestem regularnie na blogu to się zmieniło.
Dzięki blogerkom odkryłam różne tanie marki.
I zaczęłam się zastanawiać czy te tańsze produkty które nie są reklamowane są aż tak złe?
Każda firma ma zawsze swoje perełki kosmetyczne i dotyczy to również tych drogich jak i tanich marek.
Niedaleko siebie na Miasteczku Wilanów mam Rossmanna.
Lubię tam chodzić bo jest tam cisza i spokój.
Więc spokojnie można spokoje wszystko pooglądać i poczytać bo nie ma tłumu ludzi.
Postanowiłam zakupić kosmetyki z ich marek własnych Alterra, Isana, Rival de Loop.
Alterra - żel pod prysznic pomarańcza i wanilia 250ml
Dla Vegan.
Niestety naklejka z tłumaczeniem trochę mi się zdarła pod prysznicem.
Kosztował w promocji 5,99
Isana krem do rąk %% UREA (mocznik)
100ml
Kosztował 5,49
Isana szampon odbudowujący do włosów bardzo zniszczonych z OLEJKIEM ARGANOWYM I PANTENOLEM
Pojemność 250ml
Kosztował 7,59
Rival de Loop -krem na dzień z ekstraktem figi katusowej i wit.E.
Bez parabenów.
Pojemność 50ml
Kosztował ok.10.00-11.00
Rival de Loop krem pod oczy
Pojemność 15ml
Dla vegan
Kosztował ok.10.00-11.00
Będę chciała zrobić oddzielne recenzje tych kosmetyków i podzielić się swoimi odczuciami.
A Wy używałyście ich, macie opinię?
Piszcie :)
8 grudnia 2012
Catrice i Grey's Kelly oraz inne nudziaczki...
Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować lakier do paznokci Catrice
o uroczej nazwie GREY'S KELLY nr.640
Z tego co słyszałam lakiery Catrice maja dobra opinię, więc postanowiłam sprawdzić.
Lakier kosztował ok.10,00-11,00
Pojemność 10ml.
Kolor chłodny szaro-fioletowy- satynowy bez drobinek.
Na zdjęciu są pomalowane 2 warstwy a na to preparat KillyS - Akrylowa Moc.
Po jednej warstwie nie nadaje się do noszenia :(
Pędzelek szeroki, można pomalować za jednym pociągnięciem.
Na zdjęciu porównałam z pędzelkiem Loreala i tym drugim lepiej mi się malowało paznokcie.
Na zdjęciu zbiorczym są wszystkie moje nudziaczki.
Sorrki nie wiem dlaczego program obraca mi te zdjęcia.
Na kompie są poobracane, a tu się wgrywają do góry nogami.
Niestety nie jestem specem internetowym. Ostatnio chciałam dodać wtyczkę Facebookowa do bloga ale niestety poległam, choć wydawało mi się że jestem już na finishu ;)
A wy macie swoje ulubione lakierki nude?
Używałyście lakierów Catrice, macie opinię o nich?
Subskrybuj:
Posty (Atom)