Przeglądając blogi niektóre produkty są szczególnie polecane.
Weryfikuję opinie i te ciekawsze z nich kupuje do po testowania.
Teraz jestem na etapie kupowania tańszych kosmetyków aby wyrobić sobie opinie czy tańsze jest zawsze gorsze od droższego?
Do mojego zakupowego koszyczka wpadły dwa produkty, peeling do ciała oraz olejek.
Skończył mi się cudowny peeling z Collistara, który był boski
pisałam o nim tutaj:
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2012/12/moje-mega-denko-ciao-twarz-kolorowka.html
Więc postanowiłam skorzystać z oferty Superpharm która zaoferowała mi peeling cukrowy do ciała z Perfecty za 9,90 zamiast 18,90
Ponieważ uwielbiam olejki do ciała a skończył mi się Palmers, kupiłam polecany olejek w Rossmannie z Alterry za 14,90
Perfecta Spa cukrowy peeling do ciała Marcepan + kryształki cukru
Opis producenta:
Cukrowy peeling do ciała złuszczająco-wygładzający MARCEPANOWY
Dynamicznie oczyszczający peeling cukrowy do ciała o właściwościach złuszczających i wygładzających. Zawiera naturalne kryształki cukru, które usuwając martwe komórki naskórka, idealnie wygładzają powierzchnię skóry i niwelują wszelkie niedoskonałości. Ponadto, olejek ze słodkich migdałów łagodzi podrażnienia, doskonale zmiękcza, odżywia i regeneruje skórę.
Peeling regulując mikrokrążenie w skórze, przeciwdziała cellulitowi, a apetyczny zapach marcepanu poprawia nastrój i działa relaksująco.
Pojemność 225ml
Użyłam go dopiero raz. Na pewno ładnie pachnie i nie trzeba używać po nim balsamu bo skóra jest dobrze nawilżona. ale na temat złuszczających się jeszcze nie wypowiem.
Drugi produkt to:
Rossmann, Alterra, Massageöl Mandel & Papaya (Olejek do masażu `Migdały i papaja
Opis producenta (wizaż pl.):
Dobroczynna, relaksująca pielęgnacja.
Każda skóra zasługuje na indywidualną pielęgnację. Olejek do masażu Alterra został opracowany specjalnie do dobroczynnego, regenerującego masażu wspomagającego ukrwienie i zapobiegającego napięciom mięśni. Wartościowe połączenie olejku migdałowego, wyciągu z papai oraz oleju z pestek winogron rozpieszcza skórę. Olej z jojoby i olej sezamowy dostarczają wyjątkowo intensywnej pielęgnacji i pozwalają jednocześnie zachować elastyczność skóry. Olejek do masażu Alterra łatwo się wchłania. Ciepły, owocowy zapach ożywia zmysły.
Skład: Glycine Soja Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Zea Mays Germ Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Carica Papaya Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Persea Gratissima Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Parfum, Limonene, Tocopherol, Linalool, Geraniol, Helianthus Annuus Seed Oil, Citral, Citronellol, Farnesol.
Cena: 14,90zł / 100ml
Kupiłam nowe opakowanie z dozownikiem.
Jeszcze go nie używałam.
Po zużyciu całych opakowań napisze opinię i porównam do produktów które mi się skończyły.
Używałyście powyższych produktów?
Jakie są wasze ulubione peelingi i olejki do ciała?
makijaż ślubny warszawa, profesjonalny makijaż Warszawa , makijaż dzienny Warszawa, makijaż wieczorowy Warszawa, makijaż Warszawa , wizażystka Warszawa , makijażystka Warszawa , wizażystka Kasia Pietruszka, indywidualne lekcje makijażu Warszawa, nauka makijażu Warszawa, analiza kolorystyczna Warszawa
21 grudnia 2012
20 grudnia 2012
Lakier do pazurków MAC głębokie morze...
Kolejny lakier w odcieniu
hmmm..zieleni?
No nie do końca to zieleń.
Odcień według mnie to głęboki morski niebiesko-zielony.
Jest zupełnie inny od tego który prezentowałam wcześniej.
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2012/12/lakier-miyo-moja-szmaragdowa-zielen.html
MAC Deep Sea...
Głębokie morze...
Cream pojemośc 10ml, opakowanie kartonowe - idealny na prezent.
Cena 65,00
Moja opinia:
Lakier jest dobrze napigmentowany. Ma wygodny pędzelek. Według mnie jedna warstwa wystarczy aby uzyskać efekt.
Ja malowałam 2 razy bo chciałam wydobyć głębię koloru.
Konsystencja kremowa,bez śladu drobinek.
To mój drugi lakier z MAC a mam jeszcze trzeci. Który pokaże w osobnym poście.
Jest prze cudowny :)
Wszystkie kolorki lakierów MAC na stronie
http://www.maccosmetics.com/product/shaded/170/641/Products/Nails/Nail-Lacquer/index.tmpl
Jak Wam się podoba kolor? Lubicie lakiery MAC?
hmmm..zieleni?
No nie do końca to zieleń.
Odcień według mnie to głęboki morski niebiesko-zielony.
Jest zupełnie inny od tego który prezentowałam wcześniej.
http://wizazystkawarszawa-makijazslubny.blogspot.com/2012/12/lakier-miyo-moja-szmaragdowa-zielen.html
MAC Deep Sea...
Głębokie morze...
Cream pojemośc 10ml, opakowanie kartonowe - idealny na prezent.
Cena 65,00
Moja opinia:
Lakier jest dobrze napigmentowany. Ma wygodny pędzelek. Według mnie jedna warstwa wystarczy aby uzyskać efekt.
Ja malowałam 2 razy bo chciałam wydobyć głębię koloru.
Konsystencja kremowa,bez śladu drobinek.
To mój drugi lakier z MAC a mam jeszcze trzeci. Który pokaże w osobnym poście.
Jest prze cudowny :)
Wszystkie kolorki lakierów MAC na stronie
http://www.maccosmetics.com/product/shaded/170/641/Products/Nails/Nail-Lacquer/index.tmpl
Jak Wam się podoba kolor? Lubicie lakiery MAC?
18 grudnia 2012
NYX moje wrażenia po odwiedzeniu sklepu. "Szału nie ma"
Od kilku dni na blogach "przetoczyły się" posty na temat otwarcia sklepu NXY w centrum handlowym Blue City.
Przyznam się szczerze, że gdyby nie posty na blogach nawet bym nie wiedziała, że taka marka istnieje.
No może kiedyś rzuciło mi się w oczy na allegro i jak się póżniej okazało mam jakiś sypki cień, którego nie używałam.
Do sklepu poprowadziła mnie czysta ciekawość.
I oto moje wrażenia.
Hmmm... nie za bardzo wiem w czym jest rzecz.
"Oblukałam" i obmacałam wszystko.
Gdyby nie ceny przy produktach bo bym stwierdziła, że są to bardzo tanie kosmetyki, nawet poniżej Inglota lub ta sama półka.
Nic naszemu polskiemu Inglotowi nie ujmując ;)
Opakowania z kiepskiego plastiku.
No może oprócz linii HD produkty z "tarką"
Nie będę się czepiać opakowań bo może środek jest rewelacyjny?
Ale jak zobaczyłam te wielkie palety to już zrobiło mi się jarmarcznie.
Jak ja nie cierpię takich gadżetów :(- dużo byle czego.
Obsługa ...
Miałam przyjemność rozmawiać z Panią i Panem i wypytywać ich.
Panią o cienie- które są najlepiej napigmenetowane i o kredki Jumbo o rozcieranie i czy wszystkie mają taką samą pigmentacje i konsystencję.
Coś tam mi Pani odpowiedziała, ale jakoś mnie to nie przekonało.
Kiedy zapytałam się Pana czy jest biały sypki puder transparentny.
Pan pokazał mi biały z drobinami. Kiedy powiedziałam, że nie o to mi chodzi, pan stwierdził że można stosować do na całą twarz i będzie super efekt.
Kiedy się dopytałam, czy do makijażu fotograficznego też, pan mi potwierdził.
I wtedy umarłam ;)
No to chciałabym zobaczyć Panie w tym pudrze na twarzy, efekt bombki gwarantowany.
Drugie co mnie zniesmaczyło, to Pani chyba kierowniczka lub manager która obsztorcowała obsługę, że mają wyjmować i zaglądać do szuflad i coś tak jeszcze mówiła ale już nie słuchałam.
Takich rzeczy się nie mówi kiedy klient jest w sklepie, tylko bierze personel na zaplecze i rozmawia.
Po tym wyszłam ze sklepu i doszłam do wniosku, że nic nie chcę.
No ale moja ciekawość zwyciężyła i powróciłam.
Kupiłam 3 rzeczy.
-2 kredki Jumbo
nr.617 Iced Mocha cielisto-beżowa
nr.604 Milk - biała podobno hit
Cena za szt.19,90
-paletkę nudowych cieni 10 Color Eyeshadow Palette
nr.03 Caviar&Bubbles
pojemność 14g
Kosztowała 39,90
Podsumowanie:
Może ostro to opisałam ale takie są moje wrażenia.
Mam "lekkie zboczenie zawodowe" i bardzo mocno cenię sobie profesjonalność.
Dla mnie kiedy sklep jest czynny 4 dzień to obsługa powinna mieć powera opowiadać śpiewająco o produktach tak aby zachęcić.
Mają jedną markę a nie np.jak w Douglasie czy Sephorze że dziewczyny mają prawo nie wiedzieć wszystkiego o danych markach czy właściowościach każdego kosmetyku.
Ja odniosłam wrażenie, że obsługa nie jest do końca przeszkolona i nie ma doświadczenia w handlu.
Jedyne co mnie skłoni do powrotu do tego sklepu to super jakość kosmetyków które kupiłam ;)
A i jeszcze jedno, kupowałam produkty na kwotę 79,70 ale musiałam zapłacić ze względu na czytnik karta i gotówką i poszło na 2 rachunki.
Jako,że jest to nowy sklep to jest oferta zachęcająca do zakupów że od 50,00 jest prezent - kredka i od 100,00 coś tam innego.
Dla mnie jest to nie do pomyślenia aby klient nie dostał giftu na zachętę.
Ale nie chciało mi się dyskutować bo to w ich interesie było zachęcenie mnie.
Tyle :)
Hmmm... niektórzy mogą pomyśleć że jestem wredna jędza...
Ale ja jestem p0 prostu wymagająca bo sama pracuję w tym zawodzie.
Przyznam się szczerze, że gdyby nie posty na blogach nawet bym nie wiedziała, że taka marka istnieje.
No może kiedyś rzuciło mi się w oczy na allegro i jak się póżniej okazało mam jakiś sypki cień, którego nie używałam.
Do sklepu poprowadziła mnie czysta ciekawość.
I oto moje wrażenia.
Hmmm... nie za bardzo wiem w czym jest rzecz.
"Oblukałam" i obmacałam wszystko.
Gdyby nie ceny przy produktach bo bym stwierdziła, że są to bardzo tanie kosmetyki, nawet poniżej Inglota lub ta sama półka.
Nic naszemu polskiemu Inglotowi nie ujmując ;)
Opakowania z kiepskiego plastiku.
No może oprócz linii HD produkty z "tarką"
Nie będę się czepiać opakowań bo może środek jest rewelacyjny?
Ale jak zobaczyłam te wielkie palety to już zrobiło mi się jarmarcznie.
Jak ja nie cierpię takich gadżetów :(- dużo byle czego.
Obsługa ...
Miałam przyjemność rozmawiać z Panią i Panem i wypytywać ich.
Panią o cienie- które są najlepiej napigmenetowane i o kredki Jumbo o rozcieranie i czy wszystkie mają taką samą pigmentacje i konsystencję.
Coś tam mi Pani odpowiedziała, ale jakoś mnie to nie przekonało.
Kiedy zapytałam się Pana czy jest biały sypki puder transparentny.
Pan pokazał mi biały z drobinami. Kiedy powiedziałam, że nie o to mi chodzi, pan stwierdził że można stosować do na całą twarz i będzie super efekt.
Kiedy się dopytałam, czy do makijażu fotograficznego też, pan mi potwierdził.
I wtedy umarłam ;)
No to chciałabym zobaczyć Panie w tym pudrze na twarzy, efekt bombki gwarantowany.
Drugie co mnie zniesmaczyło, to Pani chyba kierowniczka lub manager która obsztorcowała obsługę, że mają wyjmować i zaglądać do szuflad i coś tak jeszcze mówiła ale już nie słuchałam.
Takich rzeczy się nie mówi kiedy klient jest w sklepie, tylko bierze personel na zaplecze i rozmawia.
Po tym wyszłam ze sklepu i doszłam do wniosku, że nic nie chcę.
No ale moja ciekawość zwyciężyła i powróciłam.
Kupiłam 3 rzeczy.
-2 kredki Jumbo
nr.617 Iced Mocha cielisto-beżowa
nr.604 Milk - biała podobno hit
Cena za szt.19,90
-paletkę nudowych cieni 10 Color Eyeshadow Palette
nr.03 Caviar&Bubbles
pojemność 14g
Kosztowała 39,90
Podsumowanie:
Może ostro to opisałam ale takie są moje wrażenia.
Mam "lekkie zboczenie zawodowe" i bardzo mocno cenię sobie profesjonalność.
Dla mnie kiedy sklep jest czynny 4 dzień to obsługa powinna mieć powera opowiadać śpiewająco o produktach tak aby zachęcić.
Mają jedną markę a nie np.jak w Douglasie czy Sephorze że dziewczyny mają prawo nie wiedzieć wszystkiego o danych markach czy właściowościach każdego kosmetyku.
Ja odniosłam wrażenie, że obsługa nie jest do końca przeszkolona i nie ma doświadczenia w handlu.
Jedyne co mnie skłoni do powrotu do tego sklepu to super jakość kosmetyków które kupiłam ;)
A i jeszcze jedno, kupowałam produkty na kwotę 79,70 ale musiałam zapłacić ze względu na czytnik karta i gotówką i poszło na 2 rachunki.
Jako,że jest to nowy sklep to jest oferta zachęcająca do zakupów że od 50,00 jest prezent - kredka i od 100,00 coś tam innego.
Dla mnie jest to nie do pomyślenia aby klient nie dostał giftu na zachętę.
Ale nie chciało mi się dyskutować bo to w ich interesie było zachęcenie mnie.
Tyle :)
Hmmm... niektórzy mogą pomyśleć że jestem wredna jędza...
Ale ja jestem p0 prostu wymagająca bo sama pracuję w tym zawodzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)