26 listopada 2012

Rossmann -40% i moje 2 zakupy.Cienie Loreal Infaillibe , Maybelline Tattoo i pędzelek Ecotools



Zaczynam posta od moich drugich zakupów Rossmannowych.
Pierwsze zakupki poczyniłam w piątek i opisze je póżniej.
Drugi post będzie zatytuałowany Nude'dziaczki:)

Wczoraj będąc w Sadybie oczywiście musiałam wejść do Rossmanna :(
Jest świetnie zatowarowany, szafy marek Loreal, Maybelline, Rimmel są podwójne, jest szerszy asortyment.

Będąc na pierwszych zakupach zastanawiałam się nad cieniami w słoiczkach Lorala i Maybelline. Ale doszłam do wniosku, że mam Paint Poty Maca i Make Up For Ever Aqua ( zamierzam zrobić ich recenzję ) że więcej mi nie potrzeba.

Ale że od jakiegoś roku uwielbiam kremiaki jako wyjściowe tło do makijaży więc, postanowiłam sprawdzić jak się mają produkty z moich byłych marek dla których pracowałam jakieś 4 lata temu :)

Po długim zastanawianiu wybrałam 4 kolory. 2 cienie z Lorala i 2 z Maybelline.
Szaleństwo kolorowe wziął rozsądek i wybrałam kolory które będą mi przydatne przy większości makijaży.
Choć przyznam że chętnie z Lorala wrzuciłabym jeszcze 2 kolorki- piękny fiolet i oliwkę, a z Maybellina brązik z drobinką.




A oto kolorki:

Loreal Color Infaillible:

-016 Coconut Shake
-033 Tender Carmel



Maybelline Color Tattoo 24 HR:

-40 Pemanent Taupe
-50 Eternal Silver





Do koszyka wrzuciłam jeszcze bambusowy pędzelek do cieni. Z ciekawości bo niby są fajne. A że kosztował 16,90 więc taniutki.

Ciekawa jestem czy macie opinie o tych cieniach i pędzelku, używałyście?
Ja dopiero będę dziś testować.
I porównywać Do Maca i Mufe :)


2 komentarze:

  1. świetny ten karmel i taupe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w szoku jak fajne są te cienie :)Ale i tak Maca nie zdradze ;)

      Usuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz.
Z miłą chęcią odwiedzę również WAS :)