6 grudnia 2012

Ulubieńcy NIE TYLKO listopada...makijaż, perfumy...

Tym razem chciałam Wam zaproponować moich ulubieńców.
Nie są to tylko kosmetyki których używałam tylko i wyłącznie w listopadzie.
Z racji swojego zawodu eksperymentuję i bawię się makijażem.
Szukam nowych ciekawych produktów i rozwiązań.
Mam kilka produktów z kolorówki, pielęgnacji twarzy, ciała jak i perfumy do których będę zawsze wracać.

Są to min. podkład Heleny Rubinstein Color Clone, korektor Helena Rubinstein Magic Concealer, puder sypki Chanel, cała pielęgnacja Clarinsa- twarz i ciało, perfumy FlowerRomb oraz pewnie jeszcze kilka rzeczy by się znalazło :)

Mam mnóstwo kosmetyków i ciężko jest mi używać wszystkiego.
Są takie produkty które użyje raz lub w ogóle kupię i leżą i czekają na swoją kolej :)
Tak jest np.z cieniem Chanel który tutaj prezentuję, sprayem Fix, perfumami Gucci.

A więc zaczynamy...





Ulubieńcem na pewno listopada jest

- balsam Bath&Body Works Sea island cotton.
Balsam do ciała o pięknym zapachu morza, bawełny. Ciężko go opisać.
Balsamuję się nim rano i plusem jest to że pomimo intensywnego zapachu nie gryzie się z perfumami.
Polecam ten balsam jak i cała linię!!!!


-płyn micelarny AA Ultra odżywianie.
Z płynów AA miałam chyba wszystkie. Kupuję je regularnie dla klientek. Ale zanim używają go Panie najpierw sama testuję.
Ten według mnie z linii AA jest najlepszy. Ładnie zmywa, nie podrażnia, nie szczypie oczu, ma delikatny subtelny zapach.
Polecam, 200ml kosztuje ok.16,00

-woda termalna Avene. Moja ulubiona i ukochana do której powracam regularnie.
Miałam inne apteczne min.La Roche Posay, Vichy, Iwostin.
I ta według m,nie jest najlepsza. Kupuje ja w dużej butli 300ml jak i mniejszej 150ml.

-podkład Mac Face&Body C1 mój hit pokładowy, wśród lekkich podkładów!!! Lekka, płynna konsystencja na bazie wody.
Idealnie stapia się ze skórą, można stosować warstwowo od efektu który chcemy uzyskać. Dla każdego rodzaju skóry. Od suchej, mieszanej do tłustej.
Do każdej ze skór trzeba dobrać do niego odpowiedni puder, korektor i będzie idealnie.
Posiadam 3 kolory: C1. C2, N1. Butelka ogromna 120ml, ale wyszła tez wersja 30ml

-Mac Fix. Mgiełka do twarzy. Używałam bardzo rzadko. Ale jak już zaczęłam to teraz używam regularnie. Już czeka 2 butelka. Opisywałam szczegółowo jakiś czas temu na blogu.

-pomadka Mac w kolorze Creame d' nude. Mój ukochany kolor ostatnio używam go codziennie. Jest już na wykończeniu ale kupie ten kolor znowu. Uwielbiam pomadki z Maca przeważają w moim kufrze, zresztą opisywałam kolory nude jakiś czas temu na blogu i pokazywałam swatche.

-cień Chanel kolor 87 Taupe Grise. Leżał sobie jakiś czas w kufrze i czekał na swoją kolej. I się doczekał. W listopadzie używałam go bardzo często. Świetny pigment, tonacja szaro-beżowo-fioletowa. Chłodny. Ma 2 g ale jest bardzo wydajny.

-ulubiony chłodny rozświetlacz do twarzy Mac kolor Lightscapade. Niestety z limitowanej edycji ale co jakiś czas się pojawia. Duży 10g, mega wydajny. Pięknie wygląda na szczycie kości policzkowych.




-Estee Lauder Sumptuous EXTREME - tusz który bardzo lubię jak mam ochotę na efekt sztucznych rzęs. NajlePszy jaki miałam o tym efekcje, a trochę ich było. Ważne aby kupić ten extreme. Ma dużą szczotkę ale wygodnie się nim maluje.





-Gucci by Gucci 75ml woda perfumowana. Perfumy które czekały na swój powrót. Używałam ponad 1,5 roku temu. Najpierw miałam wodę toaletową, zużyłam całą 75ml. Potem kupiłam wodę perfumowana, używałam i odstawiłam. Może dlatego, że mam kilka butelek perfum które używam w zależności od nastroju.
Ciepły, słodki bardzo seksowny zapach. Ale nie duszący ani mdlący. idealnie nadaje się na co dzień w chłodne dni. Czyli teraz idealny. Pięknie utrzymuje się na skórze.

Tak mniej więcej prezentują się moi ulubieńcy na chwilę obecną. Będę robiła regularnie taki post i dzieliła się w Wami moimi faworytami.
Jak Wam się podoba, macie swoich faworytów? Miałyście któryś kosmetyk, a może macie odmienne zdanie niż moje i się nie zgadzacie. Piszcie :)













2 komentarze:

  1. normalnie z nieba mi spadłaś z tym postem, właśnie zastanawiałam się nad podkładem Color Clone, a u Ciebie znajduję odpowiedź! Super, że jesteś!Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że mogę pomóc :) Ja miałam klasycznego Clonka. Ten matujący nie przypadł mi do gustu a hydra nie testowałam.
      Ja u Ciebie znajduję wiele ciekawych informacji i bardzo mi się podoba jak prowadzisz bloga. Pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz.
Z miłą chęcią odwiedzę również WAS :)