11 czerwca 2013

HAUL: MAC - Bobbi Brown - Benefit - Make Up For Ever

Dziś przychodzę do Was z szybkim pościkiem zakupowym.
Dawno mnie tu nie było bo mam mnóstwo pracy, sezon ślubny pełną parą i do tego różne inne projekty.
Ale postaram się pisać szybkie pościki, bo wiem że dziewczyny czekaja na nie.
Dzisiaj to co lubię najbardziej, czyli zakupki kosmetyków :)
Można powiedzieć że będzie to pierwsza część bo sporo ostatnio kupiłam kolorówki.
Podzieliłam to dzisiaj na zestaw podkładów i korektorów.




PODKŁADY:





Bobbi Brown Skin Foundation Spf15 kolor 00 Alabaster

"Podkłady Bobbi Brown słyną z bardzo zróżnicowanej gamy kolorystycznej - każdy znajdzie coś tam dla siebie, co jest niewątpliwą zaletą tych kosmetyków.
Co do podkładu Skin Foundation - najlepszą jego cechą jest super naturalne wykończenie - podkład idealnie stapia się ze skórą, dając efekt jednolitej, wygładzonej cery. Kosmetyk jest nawilżający, zawiera SPF 15, nie powoduje powstawania zaskórników i innych problemów skórnych.
Krycie możemy regulować - jeśli nałożymy jedną warstwę, osiągniemy lekkie; bez problemu można nałożyć drugą warstwę, zapominając o efekcie maski.

Cena: 185zł / 30ml"
opis ze strony wizaz.pl

Make Up For Ever HD nr.117
Cena 199,00

Mam ten kolor już po raz drugi.Jest świetny dla osób o jasnej karnacji w zółtym pigmentem.
Nie będę go opisywać bo zrobię oddzielną recenzję i porównam go z moim ukochanym MACzkiem.


KOREKTORY:





MAC Select Moisturecover kolor NC15

Mój ulubiony, mam go już po raz drugi.

"Przyjemny, delikatny, nawilżający korektor. Bardzo dobrze stapia się ze skórą, jest praktycznie niewidoczny. Delikatny, dlatego może być używany do tuszowania cieni pod oczami. Z wygodnym aplikatorem z gąbeczką.

Cena: 74zł / 5ml"
opis ze strony wizaz.pl

Bobbi Brown Creamy Concealer kolor beige.

"Korektor to najbardziej chroniona tajemnica perfekcyjnego makijażu. Creamy Concealer bazuje na kolorze żółtym i dopasowuje się do naturalnego kolorytu cery. Tym samym ciemne cienie pod oczami stają się pieśnią przeszłości. Kremowa konsystencja umożliwia nałożenie dużej ilości korektora bez uszczerbku dla naturalnego wyglądu cery.

Cena: 125zł / 1,7g"
opis ze strony wizaz.pl

Benefit Erase paste kolor nr.2

"Rozjaśniajacy krem kamuflujący pod oczy i na twarz. Dzięki swojej innowacyjnej formule sprawia, że oznaki stresu i zmęczenia stają się przeszłością. Ten mocno napigmentowany, kremowy i łatwo rozprowadzalny korektor natychmiastowo rozjaśnia i kamufluje. Do opakowania dołączona jest instrukcja jak używać kosmetyku oraz szpatułka do nakładania.
Dostępny w 3 odcieniach: bardzo jasnym, srednim i ciemnym.

Cena: 95zł / 4,4g"
opis ze strony wizaz.pl

Znacie powyższe produkty, chętnie poznam Waszą opinię. Napiszcie którą recenzję mam zrobić tych produktów jako pierwszą.

6 maja 2013

Moje kosmetyczne zakupy w Paryżu i porównanie oferty i cen.

Postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią na temat rynku kosmetycznego we Francji a dokładnie w Paryżu.
Miałam przyjemność pojechać tam na 5 dni.
zwiedzałam, zrobiłam sesje zdjęciowa i oczywiście oddałam się buszowaniu po sklepach.
Jak wypadły sklepy, oferta i ceny z Polską?
Hmmmm...
Po dłuższym przeanalizowaniu mogę stwierdzić...
że nie jest u nas aż tak żle.
Brałam niestety pod uwagę zarobki polskie i kurs euro 4.15 ;)
Najpierw pokażę Wam co zakupiłam z kosmetyków.
Nie będzie tego za dużo, bo po dłuzszym przeanalizowaniu doszłam do wniosku że jak mam cos kupowac aby mieć bo tego nie mam w Polsce jest bez sensu.
Pewnie poleżało by w kufrze i bym to sprzedała.
Nic mnie na tyle nie urzekło aby coś kupić z kolorówki.

Zaopatrzyłam się w pielęgnację.




Woda termalana Avene 400ml w aptece- Pharmacie była w fajnej promocji 1 szt-5,95 a 2 w cenie 9,70 euro



Skusiłam się również na mega zachwalanie kulki Vichy 2 w cenie 1 za 9,90 euro



Wrzuciłam równiez do mojego koszyczka 2 pasty do zębów. Może nie była to mega okazja ale fajnie przetestować coś innego niż Cogate. Za dwie pasty zapłaciłam 6,98 euro. doadm że zostały wyprodukowane przez firmę Piere Fabre- ta od wody termalnej Avene :)



Obok nas był marker Casimo w którym robiłyśmy zakupy.
Do koszyczka musiałam wrzucić żel pod prysznic i płatki kosmetyczne bo wziełam za mało z Polski.
Płatki kosztowały 0,54 euro,żel 1,37 euro.



A teraz moje podsumowanie i porównanie.

Co opłaca sie kupować:
Kosmetyki kolorowe których nie ma u nas w Polsce: Urban Decay, Nars, By Terry, Too Faced, Tom Ford.
Pozostałe ceny kosmetyków są w takiej samej lub zbliżonej cenie.
Dodatkowym atutem polskiej Sephory są zniżki -20% i gifty.

Na plus paryskich perfumerii jest wielkość sklepów i ilosc towaru.
Jak weszłam do Sephory na Avenue des Champs Élysées to mój oczopląs oszalał. Mniej więcej 3 razy taka na Sephora w Arkadii,która chyba jest największa w Polsce.
Dodatkowo w tej Sephorze był MAC.

Niedaleko na Avenue des Champs Élysées był salon MAC. Mniej więcej 3 razy taki jak w Galerii Mokotów.
Kosmos :)

Chciałam podjechać do MAC Pro ale niestety nie dałam rady.

Więc podsumowują ubolewam nad tym, że nie mamy takiego asortymentu i wielkości perfumerii.
Zasmuciło mnie również, że w Polsce nie ma MAC Pro i nie moge wyrobić sobie zniżki wizażowej takiej jak jest w całej Europie, tylko ma połowę mniej.

Z działu ubraniowego i galerii handlowej.Oniemiałam jka weszłam do Galerii La Fayette.
Wszystkie najlepsze marki począwszy od Zary poprzez Pradę, LV itd.
Kilka pieter szaleństwa. Konwencja otwartych stoisk, tak jak kiedys było w Galerii Centrum.
Mega plus że możesz sobie chodzić, oglądać, przymieżać i nikt się Ciebie n ie pyta czy w czymś pomóc i nie zjeżdza Cię od góry do dołu i zastanawia się czy ją stać na torebkę Prady.
Kiedy u nas tak będzie???
U nas jakiś czas temu otworzyli centrum Bracka ale jakos mnie tam nie ciągnie aby pójsć, nawet jak w czerwcu otworzą LV.
Teraz już wiem dlaczego wszyscy latają na zakupy do Europy :)
W lipcu będę znowu w Paryzu i mam nadzieje , że załapię się na wyprzedaże :)

Chętnie poczytam Wasze opinie na temat zakupów w Europie...

Chwalę się, chwalę :) MAC nowe cuda z kolekcji Temperature Rising

Po bardzo długiej przerwie POWRACAM :)))
Miałam istne urwanie głowy, makijaże ślubne ( bo sezon zaczął się na dobre), indywidualne lekcje makijażu, analiza kolorystyczna i wyjazd do Paryża.
Już nadrabiam zaległości. Zacznę od nowości mojej ukochanej marki MAC.
Nowa kolekcja jest boska.
Proponuje pędzić czym prędzej do sklepu. Ja jak ja zobaczyłam to najlepiej chciałabym wszystko.
Na razie posiadam 5 rzeczy ale obawiam się, że na tym się nie skończy :)
Kupiłam jeszcze tusz który w klasycznej wersji uwielbiam , do ślubnych w wersji wodoodpornej.
Na razie wrzucam foty a swatche i makijaże będą pózniej.








Widziałyście już nowosći w salonach MAC?
Zaraz wrzucę kolejny poscik ze wszystkim co jest dostępne.